-
czy to jest przekroczenie uprawnien? | "Ajgor" <ajgor...
Witam
Pracuje w bardzo duzej firmie. Firma jest podzielona na komorki - oddzialy.
I otoz ostatnio kierownik jednego z oddzialow robi dziwne rzeczy. Jezdzi
wszedzie tam, gdzie sa pracownicy jego oddzialu - jego podwladni,
przeszukuje im szafki narzedziowe, wyrzuca rzeczy na ziemie, a jak jakiegos
pracownika nie ma akurat w pracy (ma inna zmiane, jest na urlopie/chorobowym
itp), to kaze przecinac klodki w ich szafkach, wyrzuca narzedzia na ziemie
itp. Juz kilku osobom zginely przez to narzedzia, co ich kierownik
skwitowal, ze go to nie obchodzi. W zwiazku z tym mam pytanie. Czy ten
czlowiek ma prawo w ten sposob postepowac? A jesli nie ma, to jaki konkretny
przepis to reguluje, i co za to grozi?
W szafkach ludzie trzymaja narzedzia, czesto drogie przyrzady pomiarowe, ale
tez czajniki na wode, kawe, czy cherbate itp.
Pozdrawiam.
-
Re: czy to jest przekroczenie uprawnien? | Animka <animka...
Ajgor pięknie wystukał(a):
> Witam
>
> Pracuje w bardzo duzej firmie. Firma jest podzielona na komorki - oddzialy.
> I otoz ostatnio kierownik jednego z oddzialow robi dziwne rzeczy. Jezdzi
> wszedzie tam, gdzie sa pracownicy jego oddzialu - jego podwladni,
> przeszukuje im szafki narzedziowe, wyrzuca rzeczy na ziemie, a jak jakiegos
> pracownika nie ma akurat w pracy (ma inna zmiane, jest na urlopie/chorobowym
> itp), to kaze przecinac klodki w ich szafkach, wyrzuca narzedzia na ziemie
> itp. Juz kilku osobom zginely przez to narzedzia, co ich kierownik
> skwitowal, ze go to nie obchodzi. W zwiazku z tym mam pytanie. Czy ten
> czlowiek ma prawo w ten sposob postepowac? A jesli nie ma, to jaki konkretny
> przepis to reguluje, i co za to grozi?
> W szafkach ludzie trzymaja narzedzia, czesto drogie przyrzady pomiarowe, ale
> tez czajniki na wode, kawe, czy cherbate itp.
>
>
Może to ten kierownik kradnie. Zgłoście sprawę do PIP-u.
--
animka
-
Re: czy to jest przekroczenie uprawnien? | "Zbynek Ltd." <sp2scf.spamstoper...
Animka napisał(a) :
>> przeszukuje im szafki narzedziowe, wyrzuca rzeczy na ziemie, a jak jakiegos
>> pracownika nie ma akurat w pracy (ma inna zmiane, jest na urlopie/chorobowym
>> itp), to kaze przecinac klodki w ich szafkach,
(...)
>> W zwiazku z tym mam pytanie. Czy ten
>> czlowiek ma prawo w ten sposob postepowac?
Nie ma prawa.
>> A jesli nie ma, to jaki konkretny
>> przepis to reguluje, i co za to grozi?
Kodeks karny. Nie wiem który paragraf. W archiwum grupy było
sporo na ten temat. Konkluzja jest jedna - to włamanie.
>> W szafkach ludzie trzymaja narzedzia, czesto drogie przyrzady pomiarowe, ale
>> tez czajniki na wode, kawe, czy cherbate itp.
Nikomu jeszcze z szafki nie zginął laptop, czy 100.000 zł,
których zapomniał zabrać do domu?
> Może to ten kierownik kradnie.
Oj, to na pewno.
> Zgłoście sprawę do PIP-u.
Chyba na Policję raczej? Było włamanie do szafki. Zorganizowanej
(przez kierownika) grupy przestępczej. Zginęło 100.000 zł. Może
sporo mniej ;-)
--
Pozdrawiam
Zbyszek
PGP key: 0xA10BD502
-
Re: czy to jest przekroczenie uprawnien? | "Ajgor" <ajgor...
Użytkownik "Zbynek Ltd."
wiadomości
>> Zgłoście sprawę do PIP-u.
>
> Chyba na Policję raczej? Było włamanie do szafki. Zorganizowanej (przez
> kierownika) grupy przestępczej. Zginęło 100.000 zł. Może sporo mniej ;-)
A w takim razie jeszcze jedno pytanko.
Oczywiscie gosc nie rozwala szafek wlasnorcznie, bo przeciez jest szefem i
swych rąk nie splami pracą. Kaze to robic pracownikom, ktorzy akurat sa na
miejscu. Czy ci pracownicy moga miec z tego tytulu tez jakies konsekwencje
(na przyklad za wspoludzial), czy raczej nie? W koncu wykonuja jego
polecenia.
-
Re: czy to jest przekroczenie uprawnien? | "Jotte" <tjp3...
W wiadomości news:f1qn86$p5q$1...
pisze:
>> Chyba na Policję raczej? Było włamanie do szafki. Zorganizowanej (przez
>> kierownika) grupy przestępczej. Zginęło 100.000 zł. Może sporo mniej ;-)
> A w takim razie jeszcze jedno pytanko.
> Oczywiscie gosc nie rozwala szafek wlasnorcznie, bo przeciez jest szefem
> i swych rąk nie splami pracą. Kaze to robic pracownikom, ktorzy akurat
> sa na miejscu. Czy ci pracownicy moga miec z tego tytulu tez jakies
> konsekwencje (na przyklad za wspoludzial), czy raczej nie? W koncu
> wykonuja jego polecenia.
To niech dla własnego dobra zażądają tych poleceń na piśmie. To chyba nie są
dzieci lecz dorośli ludzie i wiedzą, że tak trzeba zrobić, nie? Jak tego nie
rozumieją, to nie warto się nimi przejmować bardziej, niż oni sami sobą.
--
Jotte