-
Dziwna stacja z gazem | "Czapla" <kumie1WYTNIJTO...
Witam.
Czy wie ktoś może jakie przepisy prawne regulują kwestię legalizacji
dystrybutorów paliwa na stacjach? Chodzi o konkretną stację z gazem, koło
Leclerca w Alejach Jerozolimskich w Warszawie. Gościu powiesił sobie na
dystrybutorze kartkę, że tankować można tylko 10 litrów lub więcej bo tak mu
wynika z instrukcji na dystrybutorze. Faktycznie ten dystrybutor wygląda jakby,
delikatnie mówiąc, nie zszedł ostatnio z taśmy produkcyjnej. To być może jest
typowe w takich małych stacjach, ale czy prywatny właściciel ma prawo wieszać
takie świstki i czy to w ogóle jest zgodne z prawem? Pamiętam, że w dawnych
czasach, za głębokiej komuny na stacjach (wówczas tylko benzynowych) były
umieszczone informacje, że należy zatankować co najmniej 2 litry. Ale to był
zupełnie inny system prawny, ponadto wtedy problemy mieli tylko użytkownicy
motorowerów, no i chodziło o 2 litry a nie 10. Ostatnio kupowałem benzynę do
kosiarki, zapytałem się ile można kupić najmniej a sprzedawca z uśmiechem
odpowiedział, że tyle, ile sobie naleję, byłem mile zaskoczony. No cóż, inne
czasy...
No i drugie pytanie: czy ktoś w ogóle kontroluje takie małe stacje? Gdzie można
złożyć skargę? Bo nie jestem zadowolony z zakupów (dawniejsze czasy) i braku
rachunku (obecnie).
Pozdrawiam
Czapla
--
-
Re: Dziwna stacja z gazem | Sebcio <sebcio...
Czapla pisze:
> delikatnie mówiąc, nie zszedł ostatnio z taśmy produkcyjnej. To być może jest
> typowe w takich małych stacjach, ale czy prywatny właściciel ma prawo wieszać
> takie świstki i czy to w ogóle jest zgodne z prawem? Pamiętam, że w dawnych
Niezgodnie z prawem byłoby, gdyby takiej informacji nie podał.
Widocznie z świadectwa legalizacji Urzędu Miar wynika, że założoną
dokładność odmierzania urządzenie wykazuje przy poborze nie mniej niż 10
litrów jednorazowo. Nie zdziwię się, jeśli się okaże że dla
dystrybutorów LPG minimalny pobór wynosi właśnie 10 litrów.
> motorowerów, no i chodziło o 2 litry a nie 10. Ostatnio kupowałem benzynę do
> kosiarki, zapytałem się ile można kupić najmniej a sprzedawca z uśmiechem
> odpowiedział, że tyle, ile sobie naleję, byłem mile zaskoczony. No cóż, inne
> czasy...
No więc ten sprzedawca Cię oszukał, bo jak spojrzysz na dystrybutor to
pewnie dojrzysz informację o minimalnej ilości jaką można pobrać z tego
dystrybutora i wynosi ona zwykle 2 litry. Jest spora szansa na to, że
przy nalewaniu po litrze albo Ty źle na tym wyjdziesz, albo właściciel
stacji.
Komuna nie ma tu nic do rzeczy - dystrybutor jest urządzeniem
pomiarowym, które ma określoną dokładność odmierzania. Tym większą, im
więcej się z niego pobiera na jeden raz. Wynika to z faktu, iż w chwili
rozpoczęcia nalewania pojawia się mniejszy lub większy uchyb, związany z
mechaniczną bezwładnością układu pomiarowego, nieszczelnością zaworów
zwrotnych etc.
--
Pozdrawiam,
Sebcio
-
Re: Dziwna stacja z gazem | "dentist" <dziekuje_za_sp...
Użytkownik "Czapla"
news:7b9b.0000015f.469eae13...
> Witam.
> Gościu powiesił sobie na
> dystrybutorze kartkę, że tankować można tylko 10 litrów lub więcej bo tak
> mu
> wynika z instrukcji na dystrybutorze.
Bo tak jest. Nawet najnowszy dystrybutor w przypadku gazu ma tabliczkę
znamionową Vmin=10dm3
>czy prywatny właściciel ma prawo wieszać
> takie świstki i czy to w ogóle jest zgodne z prawem?
Jeżeli tabliczka znamionowa jest nieczytelna to ma wręcz obowiązek.
> No i drugie pytanie: czy ktoś w ogóle kontroluje takie małe stacje?
Oczywiscie, że kontrolują - akurat w przypadku gazu kontrola jest
dosc skomplikowana, ale np stacje ON sam niedawno kontrolowałem.
Szczerze się zdziwilem jak dokładne mogą być stare rozklekotane
dystrybutory. Poza tym kazdy dystrybutor przechodzi szczegolowe
przeglądy i okresowe legalizacje.
Pozdrawiam
dentist