Dyskusje / e-faktury

  • e-faktury | "\\n" <x...
    http://biznes.onet.pl/5,1362415,prasa.html
    Temat niby poważny ale trudno zachować powagę czytając te wymysły..
    --

  • Re: e-faktury | t <rzeznik-gra...
    Dnia 29-09-2006 o 13:00:07 \n
    > http://biznes.onet.pl/5,1362415,prasa.html
    > Temat niby poważny ale trudno zachować powagę czytając te wymysły..

    Ja przyznam się trochę nie rozumiem tego artykułu - jakby znowu jakiś
    niekompetentny pismak pisał o czymś czego nie rozumie.
    Czy chodzi o to że e-faktry nie mają prawnie okreslonych wymagań co do
    zawartości
    a USy czepiają się że te faktury nie są takie jak papierowe pod względem
    treści,
    czy też chodzi o to że podatnicy sobie sami nie pisali oryginał/kopia i
    kwoty
    do zapłaty słownie?

  • Re: e-faktury | Gotfryd Smolik news <smolik...
    On Fri, 29 Sep 2006, t wrote:

    > Ja przyznam się trochę nie rozumiem tego artykułu - jakby znowu jakiś
    > niekompetentny pismak pisał o czymś czego nie rozumie.
    > Czy chodzi o to że e-faktry nie mają prawnie okreslonych wymagań co do
    > zawartości

    Mają.
    I jest bardzo prosta rzecz: jak chcesz mieć coś *podpisane cyfrowo*
    aby stwierdzić że masz "konkretną treść" to ta treść musi być
    *określona* - i wykluczone są wszelkie "dopiski" (o co zresztą
    idzie przy podpisie cyfrowym).
    Jak do jednej treści dopiszesz "oryginał" a do drugiej "kopia"
    to masz dwa *różne* dokumenty z dwoma *różnymi* podpisami
    cyfrowymi i nikt zdrowy na umyśle nie zgodzi się że to jest
    *ten sam* dokument.
    Bzdura z f-r papierowych pt. "oryginalna kopia", w warunkach
    "papierowych" objawiająca się jedynie czkawką tu szkodzi
    bardziej.

    > a USy czepiają się że te faktury nie są takie jak papierowe pod względem
    > treści,

    Tak. Chcą mieć dwa RÓŻNE dokumenty u wystawcy i odbiorcy (jeden
    z napisem "oryginał" a drugi z napisem "kopia") oraz żeby
    ktoś im potwierdził ze to jest TEN SAM dokument :>, najlepiej
    pewnie żeby podpis się zgadzał ;)
    "no jak tak można, na oryginale inny podpis niż na kopii" :>

    > czy też chodzi o to że podatnicy sobie sami nie pisali oryginał/kopia

    Ano nie pisali.
    Ty byś pisał? ;)

    pzdr, Gotfryd

  • Re: e-faktury | Gotfryd Smolik news <smolik...
    On Fri, 29 Sep 2006, \n wrote:

    > http://biznes.onet.pl/5,1362415,prasa.html
    > Temat niby poważny ale trudno zachować powagę czytając te wymysły..

    Co mnie podłamuje to stwierdzenie w "postulujemy".
    Wszyscy się tak przyzwyczaili do braku logiki, że "po stu laty" :>
    sprowadzają się do poprawek tylko tam gdzie już jest katastrofalnie,
    a nie wszędzie tam gdzie to ma sens.
    Przecież oczywiste jest że konieczność oznaczania "oryginał"
    i "kopia" należy znieść WSZĘDZIE (na papierze też).
    Bo chodzi o "egzemplarz", którego treść nie ma się różnić
    i tyle. A do identyfikacji (a raczej weryfikacji) "oryginalności"
    w zupełności wystarczą dane na f-rze - NIP wystawcy i nabywcy
    ew. nazwa nabywcy jak NIPu nie trzeba.

    pzdr, Gotfryd

  • Re: e-faktury | t <rzeznik-gra...
    Dnia 29-09-2006 o 19:02:44 Gotfryd Smolik news napisał(a):

    > On Fri, 29 Sep 2006, t wrote:
    >
    >> Ja przyznam się trochę nie rozumiem tego artykułu - jakby znowu jakiś
    >> niekompetentny pismak pisał o czymś czego nie rozumie.
    >> Czy chodzi o to że e-faktry nie mają prawnie okreslonych wymagań co do
    >> zawartości
    >
    > Mają.
    > I jest bardzo prosta rzecz: jak chcesz mieć coś *podpisane cyfrowo*
    > aby stwierdzić że masz "konkretną treść" to ta treść musi być
    > *określona* - i wykluczone są wszelkie "dopiski" (o co zresztą
    > idzie przy podpisie cyfrowym).

    Ideę i praktykę podpisu cyfrowego rozumiem dobrze, ale nie rozumiem tego
    artykułu :)


    > Jak do jednej treści dopiszesz "oryginał" a do drugiej "kopia"
    > to masz dwa *różne* dokumenty z dwoma *różnymi* podpisami
    > cyfrowymi i nikt zdrowy na umyśle nie zgodzi się że to jest
    > *ten sam* dokument.

    Hmm, przeciez nie chodzi o to zeby byly identyczne bajt po bajcie tylko
    zeby podpisac tym samym kluczem prywatnym, zweryfikowac tym samym
    publicznym
    i zeby sie zgadzalo.
    A sama tresc, ze wzgledu na ta kopie/oryginal moze byc przeciez rozna?


    > Bzdura z f-r papierowych pt. "oryginalna kopia", w warunkach
    > "papierowych" objawiająca się jedynie czkawką tu szkodzi
    > bardziej.

    No właśnie tego nie rozumiem.


    >
    >> a USy czepiają się że te faktury nie są takie jak papierowe pod
    >> względem treści,
    >
    > Tak. Chcą mieć dwa RÓŻNE dokumenty u wystawcy i odbiorcy (jeden
    > z napisem "oryginał" a drugi z napisem "kopia") oraz żeby
    > ktoś im potwierdził ze to jest TEN SAM dokument :>, najlepiej
    > pewnie żeby podpis się zgadzał ;)

    No to się zgadza. Robisz dwa PDFy rozniace sie tylko tym oryginałem/kopią.
    Podpisujesz swoim kluczem prywatnym. W wyniku dostajesz dokument z
    1) treścią PDFa
    2) swoim kluczem publicznym
    3) podpisem

    Po przepuszczeniu PDFa przez klucz publiczny(oczywiściue upraszczam)
    dostajesz podpis - jeśli taki sam jak w pkt 3 znaczy że nikt nie mieszał.

    Nie rozumiem więc o co chodzi, gdzie problem.


    > "no jak tak można, na oryginale inny podpis niż na kopii" :>

    A czy na papierze podpiszesz się dwa razy dokładnie tak samo?

    >
    >> czy też chodzi o to że podatnicy sobie sami nie pisali oryginał/kopia
    >
    > Ano nie pisali.
    > Ty byś pisał? ;)


    A czmeu nie, nie widzę tutaj problemu. Jeśli problem jest to bardzo proszę
    o naświetlenie


    pozdrawiam
    t

  1 2 3 4 5 6 7 8 9  

Podobne