-
Fotografowanie na parkingu hipermarketu - kolej na mnie | "Photo M" <photobezmaila...
Witam,
tym razem trafiło na mnie. Wiem, że temat pojawiał się kilka razy ale proszę
o potraktowanie tego wątku indywidualnie z uwagi na to, że proceder już miał
miejsce. Robiłem sobie zdjęcia na parkingu centrum handlowego po czym
przybiegł do mnie ochroniarz i powiedział, że mam przestać robić zdjęcia,
gdyż ich regulamin tego zabrania. Odparłem, że nie ma to podstaw prawnych i
fotografowałem dalej. Wezwał do siebie młodszego "gogusia" i gdy próbowałem
robić zjęcia ten zaczął szarpać za obiektyw, a drugi zaczął na mnie
krzyczeć. Wezwałem policję, ochrona zresztą też. Policja gdy przyjechała
zapytała się mnie czy znam regulamin i czy wiem, że tutaj jest zakaz
fotografowania. Gdy zapytałem o podstawę prawną to policjant odparł, że on
nie twierdzi, że nie mogę robić zdjęć tylko, że tutaj jest taki i taki
regulamin. Pouczyli, że obie strony mogą wystąpić na drogę sądową co
zamierzam uczynić. Teraz pytanie: o co mogę wystąpić (ale realnie, bo
wiadomo, że mogę o dużo rzeczy)? Za naruszenie mienia gdy ochroniarz szarpał
za obiektyw? Sprzętu na pierwszy rzut oka nie uszkodził. Oczywiście
ochroniarze (dwaj) twierdzą, że tylko zasłonił obiektyw. Za uniemożliwienie
zrobienia zdjęć? Kogo sądzić? Agencję ochrony, właściciela centrum
handlowego, ochroniarzy indywidualnie?
Pozdrawiam
Photo M.
-
Re: Fotografowanie na parkingu hipermarketu - kolej na mnie | Olgierd <no.email.no.spam...
Dnia Sat, 24 Nov 2007 14:59:02 +0100, Photo M napisał(a):
> Teraz pytanie: o co mogę wystąpić (ale realnie, bo wiadomo, że mogę o
> dużo rzeczy)?
Z pewnością szarpanie, gdzieś kole art. 215 kk (nie mam pod ręką kodeksu).
> Za naruszenie mienia gdy ochroniarz szarpał za obiektyw?
> Sprzętu na pierwszy rzut oka nie uszkodził.
No to uszkodził czy nie? Bo jak nie uszkodził to szkody nie ma ;-)
> Oczywiście ochroniarze
> (dwaj) twierdzą, że tylko zasłonił obiektyw. Za uniemożliwienie
> zrobienia zdjęć?
Nie, uniemożliwiać Ci mogli - np. ustawiając się przed Tobą. Ale
szarpanki itd. to już jest kk.
> Kogo sądzić? Agencję ochrony, właściciela centrum
> handlowego, ochroniarzy indywidualnie?
Przestępstwo popełniły konkretne osoby, czyli p.p. "Malinowski i
Kowalski". Jeśli jest szkoda to odpowiedzialność ponosi przedsiębiorstwo,
w którym byli zatrudnieni (jeśli są na etatach). Jeśli nie są etatowcami
to solidarnie obaj panowie i przedsiębiorstwo.
Jeśli chcesz poruszać temat zakazu fotografowania to roszczenia kieruj do
tego, kto go wprowadził. Ale tutaj nie wróżę ;-)
--
pozdrawiam serdecznie, Olgierd
http://olgierd.wordpress.com/ ||| http://olgierd.bblog.pl/
-
Re: Fotografowanie na parkingu hipermarketu - kolej na mnie | "Robert Tomasik" <robert.tomasik...
Użytkownik "Photo M"
news:fi9an3$k97$1...
Złożyć do prokuratury zawiadomienie o przekroczeniu uprawnień przez
pracowników ochrony, co samo w sobie stanowi przestępstwo opisane w art.
50 Ustawy o Ochronie Osób i Mienia. W końcu da sie dowieść, że naruszono
Twoje dobro osobiste. Może być jedynie kłopot z tym, że "ochroniarze" mogą
nie być ochroniarzami w rozumieniu tej ustawy.
Jeśli nie są, to kierował bym raczej zawiadomienie z art. 191 kk, czyli za
zmuszania do określonego działania (zaniechania fotografowania). Pytanie,
co on krzyczał, bo samo krzyczenie nie jest zabronione. Szarpanie za
obiektyw trzymany w ręce w mojej ocenie jest już przemocą wobec osoby.
-
Re: Fotografowanie na parkingu hipermarketu - kolej na mnie | "Robert Tomasik" <robert.tomasik...
Użytkownik "Olgierd"
wiadomości news:fi9d7v$641$1...
> Nie, uniemożliwiać Ci mogli - np. ustawiając się przed Tobą.
Też nie do końca. Takich praktyk zabrania art. 107 kw.
>
>> Kogo sądzić? Agencję ochrony, właściciela centrum
>> handlowego, ochroniarzy indywidualnie?
> Przestępstwo popełniły konkretne osoby, czyli p.p. "Malinowski i
> Kowalski".
Policjanci podczas interwencji najpewniej wylegitymowali biorące udział w
zajściu osoby. To je należy ścigać karnie. Cywilnie odpowiada sklep.
-
Re: Fotografowanie na parkingu hipermarketu - kolej na mnie | "Photo M" <photobezmaila...
Użytkownik "Olgierd" napisał w wiadomości
> No to uszkodził czy nie? Bo jak nie uszkodził to szkody nie ma ;-)
Narazie nie widać uszkodzeń, więc przyjmijmy wstępnie, że nie. Ale to, a
szarpanie to jest odrębna sprawa prawda? Nawet jeśli nie uszkodził, ale
szarpał to o to mogę wytoczyć proces?
> Nie, uniemożliwiać Ci mogli - np. ustawiając się przed Tobą. Ale
> szarpanki itd. to już jest kk.
A mogli mi uniemożliwiać dotykając mojego obiektywu?
A teraz rozpatrzmy taką sytuację:
Oni twierdzą, że nie mogę robić zdjęć, ja twierdzę, że mogę. No i codziennie
przychodzę sobie porobić zdjęcia, oni mi codziennie uniemożliwiają, jednak
przyjmijmy, że zgodnie z prawem czyli ustawiają się przedemną. No i wzywają
policję, że sporządzić notatkę. Sprawy w sądzie jednak nie zakładają nigdy.
I tak dzień w dzień. Co w takim wypadku? Za każdym razem mam przechodzić
perypetie ze spisywaniem notatki?
Pozdrawiam
Photo M.