Dyskusje / Klient nie chce zapłacić za skończone dzieło. Co

  • Klient nie chce zapłacić za skończone dzieło. Co | Philip <gardeningart...
    Dzień dobry!


    Prosimy o pomoc!
    Ostatnio podpisaliśmy umowę z klientem na wykonanie pewnego dzieła. Po
    długich i uciążliwych walkach z ekipą remontową lokalu, w którym
    mieliśmy postawić nasze dzieło, udało się wykończyć ową pracę.
    Podczas pracy klient był bardzo zadowolony z naszych poczynań i
    czystości pracy. Dobrze się pracowało, w dobrych warunkach, dobry
    kontakt z klientem itd... Wszystko było na dobrej drodze do
    finalizacji pracy...
    Odbiór dzieła nastąpił kilka dni temu. Wszystko zostało wykonane tak
    jak klient chciał. Podczas odbioru klient zaczął marudzić, że jest
    ohydny produkt, że mu się nie podoba, itp. Zaczęliśmy prowadzić
    dyskusję dlaczego tak a nie inaczej produkt działa. Klient zmieniał w
    trakcie pracy warunki budowlane, tzn. chciał większy produkt, inaczej
    osadzony, itp. Na to, na co się zgodziliśmy, to tak wykonaliśmy.
    Zmiany przez klienta pociągnęły nas finansowo, gdyż musieliśmy
    dopłacić do tej budowy aby było dobrze. Nie chcąc za to dopłaty ze
    strony klienta aby być fair, ponieważ nie było żadnego punktu w umowie
    jak duże ma to być dzieło. Była tylko umowa słowna o gabaryty głównego
    produktu w dziele.
    Przelew pieniędzy za wykończenie dzieła miał odbyć się następnego
    dnia.
    W godzinach porannych otrzymaliśmy telefon.
    Z rozmowy wyniknęło kilka niejasności, a w zasadzie zmiana umowy
    słownej.
    Mianowicie klient naubliżał nam brakiem kompetencji (co było chyba
    aktem desperacji) i oświadczył, że mu się nasze dzieło jednak nie
    podoba, jest okropne i co gorsza, nie zapłaci nam ani złotówki.
    Na każdej umowie, którą zawieramy mamy dopisek, że do momentu
    uiszczenia 100% wartości produktu pozostaje on naszą własnością.
    Klient wykrzyczał, że jedynie zapłaci nam 10% kwoty, którą miał nam
    przelać, pod warunkiem zrzeknięcia się prawa własności produktu.
    Problem wynika z tego tytułu, gdyż my wywiązaliśmy się z umowy
    podpisanej przez nas i klienta. Wszystkie punktu zawarte w umowie są
    wykonane PRAWIDŁOWO (w pewnych kwestiach nawet z przesadyzmem
    perfekcyjnie). Absolutnie nie został zaniedbany żaden punkt z umowy,
    aby móc się przyczepić. Po prostu klient stwierdził, że mu się
    odwidziało i nie zapłaci.
    W jaki sposób możemy odzyskać nasze pieniądze?
    Wysłać fakturę pocztą?
    Pójść do prawnika, aby wysłał stosowne pismo z pieczątką z kancelarii
    prawnej? Wysłać takiego straszaka? później ponownie i oddać na dwa
    lata sprawę do sądu?
    Czy może po prostu zdemontować całe dzieło i zabrać wszystkie nasze
    materiały (o ile murowany murek może nazwać materiałem)? To jest
    raczej mało profesjonalne, źle potem może wpłynąć na naszą opinię... A
    tego nie chcemy. Ponadto klient powiedział, że jeśli zdemontujemy
    nasze dzieło, to mamy mu zwrócić zaliczkę. Na umowie było napisane
    słowo "zaliczka". Czy klient ma prawo zażądać zwrotu zaliczki, jeśli
    to klient nie wywiązał się z umowy? (czyt. nie zapłacił za dzieło
    skończone)
    Prosimy o porady..


    Z poważaniem,
    Philip.

  • Re: Klient nie chce zapłacić za skończo | witek <witek7205...
    Philip wrote:
    > W jaki sposób możemy odzyskać nasze pieniądze?

    Odbiór dzieła podpisany jest?
    To fakturę pocztą, potem wezwanie do zapłaty i do sądu.

    jak nie ma odbioru, te wezwanie do odbioru dzieła w terminie x dni lub
    wysłanie usterek do poprawek. Po tym terminie uznać dzieło za odebrane
    bez usterek, a dalej jak wyżej.

  • Re: Klient nie chce zapłacić za | Marcin Debowski <agatekun...
    On 2009-07-07, Philip > W jaki sposób możemy odzyskać nasze pieniądze?
    > Wysłać fakturę pocztą?

    Tak, wszystko za potwierdzeniem odbioru.

    > Pójść do prawnika, aby wysłał stosowne pismo z pieczątką z kancelarii
    > prawnej? Wysłać takiego straszaka? później ponownie i oddać na dwa
    > lata sprawę do sądu?

    Jak nie zapłacą, to wezwać raz jeszcze pisemnie za PO do zapłaty,
    ustalić termin, a jak nie pomoże to do sadu.
    Jestescie w stanie udowodnić jakoś tresć samej umowy?

    --
    Marcin

  • Re: Klient nie chce zapłacić za skończo | wombi <wombi...
    Philip pisze:
    > Na każdej umowie, którą zawieramy mamy dopisek, że do momentu
    > uiszczenia 100% wartości produktu pozostaje on naszą własnością.

    W jakim celu? Za wykonaną usługę wolisz otrzymywać pieniądze czy
    demontować wykonane dzieła jeśli klient powie, że to nie jego własność i
    masz ją sobie zabierać?

  • Re: Klient nie chce zapłacić za skończone dzieło. Co | Gotfryd Smolik news <smolik...
    On Tue, 7 Jul 2009, Philip wrote:

    > Czy może po prostu zdemontować całe dzieło i zabrać wszystkie nasze
    > materiały (o ile murowany murek może nazwać materiałem)?

    A czy murek, jako "trwale połączony" (bo jak rozumiem nie
    jest położony na kółkach, sankach ani innych środkach pozwalających
    go tak wot zabrać) nie łapie się aby na "część przynależną",
    jeśli już nie wręcz na zasadę "czyj grunt tego budynek"?
    (po polsku - wtedy a priori nie wolno zabrać "części",
    bo to byłaby usługa rozbiórki, a nie "zabranie" :>)

    > Ponadto klient powiedział, że jeśli zdemontujemy
    > nasze dzieło, to mamy mu zwrócić zaliczkę. Na umowie było napisane
    > słowo "zaliczka". Czy klient ma prawo zażądać zwrotu zaliczki, jeśli
    > to klient nie wywiązał się z umowy?

    Ale IMVHO powodem odmowy zwrotu zaliczki nie byłaby wina klienta,
    lecz zastaw (zatrzymanie) środków na skutek samowolnej egzekucji
    (patrz uwaga wyżej) :|
    Rozbiórki chyba nie zamawiał? ;)
    (po prostu poddaję pod rozwagę taki tok myślenia: "należność
    za resztę usługi była wątpliwa, OK; ale "oni" (to o Tobie)
    *bezprawnie* rozebrali część przyłączoną, więc zatrzymuję
    zaliczkę na rzecz odszkodowania)

    > Prosimy o porady..

    IMVHO zły pomysł - wprost zapodajesz "niech tu piszą tylko
    adwokaci". Adwokaci Ci z chęcią napiszą, nawet na kredowym
    papierze, ale najpierw pewnie będą chcieli umowę... ;)

    pzdr, Gotfryd

  1 2  

Podobne