Dyskusje / Nieważne jaka, ważne, żeby katolicka

  • Nieważne jaka, ważne, żeby katolicka | "Yeshua" <yeshua_2...
    Czy kościół będzie głównym beneficentem tzw. IV RP?

    ***

    Po dwóch zalewających nas falach klerykalizacji życia w Polsce (po
    roku 1989 i 1997) przeżywamy właśnie trzecią. Jednak oprócz okresów
    klerykalizacji szczególnie nasilonej mamy do czynienia z nieustanną,
    ,,pełzającą" klerykalizacją wszelkich przejawów życia społecznego w
    Polsce. Ani się obejrzeliśmy, jak normą stało się, że spikerzy
    telewizyjni i prezenterzy programów informacyjnych o papieżu mówią
    wyłącznie jako o ,,ojcu świętym", o zarodkach ludzkich jako ,,dzieciach
    nienarodzonych", a tzw. cudy przedstawiają jako oczywistości
    niepodlegające dyskusji. Księża, teolodzy, ,,ojcowie" zakonni i
    redaktor Terlikowski są stale obecnymi komentatorami wielu polskich
    spraw, autorytetami, do których z jednakim nabożeństwem odwołują się
    media publiczne, jak i prywatne. Redaktorki-dewotki zdobywają wpływy i
    laury dziennikarskie z łatwością mistrzyń gotowania na parze.

    Najnowszym i najbardziej spektakularnym przejawem klerykalizacji jest
    presja na wprowadzenie do konstytucji przepisów de facto zakazujących
    aborcji. Wielu biskupów i przedstawicieli kleru włączyło się w debatę
    wokół tej kwestii i wywierało na parlamentarzystów nacisk,
    niejednokrotnie graniczący z szantażem. Piszemy o tym dziś w odrębnym
    materiale - relacji z antyaborcyjnej awantury w Sejmie.

    Katoliccy fundamentaliści próbują narzucić całemu społeczeństwu w tzw.
    Karcie Praw Polskich Rodzin swoją wizję rodziny, której podstawą może
    być tylko małżeństwo kobiety i mężczyzny złączone nierozerwalnym
    węzłem. I tylko ono może być obdarzone ,,misją przekazywania życia" - o
    tym pomyśle Ligi Polskich Rodzin pisaliśmy wczoraj w tekście ,,Rozwodów
    nie będzie".

    Do klerykalizacji włączyło się Giertychowe Ministerstwo Edukacji
    Narodowej, które od roku szkolnego 2007/2008 wprowadzi w życie decyzję
    o wliczaniu stopnia z religii do średniej ocen ucznia oraz obowiązkowy
    wybór między nauką religii i etyki. Wobec praktycznego braku
    możliwości wybrania etyki w większości szkół w Polsce, będzie to
    oznaczało faktyczny przymus uczęszczania na religię. Decyzje
    klerykalizacyjne zapadają jednak także na poziomie lokalnym. Ostatnio
    oświatowe władze Lublina rozszerzyły nauczanie religii w przedszkolach
    na wszystkie dzieci, które do nich uczęszczają. Do tej pory naukę
    religii serwowano tylko najstarszym przedszkolakom.

    Dzieje klerykalizacji po 1989 r. obfitują w liczne konflikty. Jednym z
    pierwszych jej przejawów był tzw. senacki projekt ustawy ,,o ochronie
    prawnej dziecka poczętego". Po kilkuletniej walce w parlamencie i w
    mediach prawicy udało się doprowadzić w styczniu 1993 r. do
    wprowadzenia radykalnego zakazu aborcji, z trzema tylko wyjątkami.
    Jednak dziś nawet ta ustawa, dla żartu chyba nazywana ,,kompromisem", z
    nikim nieuzgadnianym, kłuje w oczy radykalnych przeciwników aborcji i
    już chcą ją zaostrzać. Klerykałowie nigdy nie pozwolili społeczeństwu
    wypowiedzieć się w tej sprawie - w listopadzie 1992 r. Sejm odmówił,
    pod presją kleru, zgody na referendum w sprawie karalności za aborcję,
    mimo że pod odpowiednim wnioskiem zebrano około 1,5 miliona podpisów.

    We wrześniu 1990 r. do szkół i przedszkoli wprowadzono, bez
    konsultacji społecznych, naukę religii, a jednocześnie rozpoczęto
    utajnione prace nad konkordatem. Konkordat przyjęty przez upadły już
    rząd Hanny Suchockiej dał Kościołowi szeroki dostęp do kasy państwowej
    i samorządowej. Rozpoczęto finansowanie licznych katolickich
    instytucji, w tym m.in. uczelni wyższych. W latach 90. na szeregu
    świeckich uczelni wprowadzono kościelne wydziały teologiczne. Na
    etatach w szpitalach i służbach mundurowych zatrudniono setki dobrze
    opłacanych kapelanów. Mimo pierwotnego zapewnienia, że księża i
    zakonnice uczące religii w szkołach nie będą pobierać wynagrodzenia,
    Kościół upomniał się bardzo szybko i skutecznie o pensje dla nich.

    Ogromne kwoty płyną na inne cele i instytucje kościelne. Doprowadziło
    to do sytuacji, w której bogaty Kościół katolicki stał się jednym z
    największych beneficjentów budżetu państwa, czego symbolem stały się
    dotacje, dwukrotnie po 20 mln zł przyznane przez Sejm na budowę
    Świątyni Opatrzności Bożej.

    W 1992 r. do ustawy medialnej wprowadzono nakaz respektowania przez
    środki przekazu ,,chrześcijańskiego systemu wartości". Wielki wpływ
    kleru na życie społeczne w Polsce miał i ma też negatywny wpływ na
    wolność słowa, w tym także na swobodę wypowiedzi artystycznej. Jednym
    z najbardziej spektakularnych przejawów kagańcowej roli Kościoła i
    ekstremistycznych działaczy i polityków klerykalnych jest
    niezakończony jeszcze proces gdańskiej artystki Doroty Nieznalskiej,
    skazanej za ,,obrazę uczuć religijnych".

    Objęcie jesienią 2005 r. władzy przez Prawo i Sprawiedliwość
    spowodowało nową, wzmożoną falę klerykalizacji państwa. Właśnie nas
    zalewa.

    http://www.trybuna.com.pl/n_show.php?code=2007041404

  • Re: Nieważne jaka, ważne, żeby katolicka | Piotr <pnat...
    Dnia 15 Apr 2007 04:20:36 -0700, Yeshua napisał(a):
    >
    >...
    > Objęcie jesienią 2005 r. władzy przez Prawo i Sprawiedliwość
    > spowodowało nową, wzmożoną falę klerykalizacji państwa. Właśnie nas
    > zalewa.
    >
    >
    Tak faktycznie, co komuch, to zalany.
    Pożytek jest jednak z tego taki, że wtedy prawdę mówią. Jaka by nie była
    bolesna. Taki Józek O. wyznał, że jego sitwa to ma Polskę w dupie. Ta
    "Trybuna" tez ma.

    Piotr

  • Re: Nieważne jaka, ważne, żeby katolicka | "...

    Użytkownik "Piotr" news:3jh3tso1ofx7$.dlg...
    > Dnia 15 Apr 2007 04:20:36 -0700, Yeshua napisał(a):
    >>
    >>...
    >> Objęcie jesienią 2005 r. władzy przez Prawo i Sprawiedliwość
    >> spowodowało nową, wzmożoną falę klerykalizacji państwa. Właśnie nas
    >> zalewa.
    >>
    >>
    > Tak faktycznie, co komuch, to zalany.
    > Pożytek jest jednak z tego taki, że wtedy prawdę mówią. Jaka by nie była
    > bolesna. Taki Józek O. wyznał, że jego sitwa to ma Polskę w dupie. Ta

    Przecież ci co nami rządzą też mają POLSKĘ całkowicie w dupie.
    Dotychczasowa działalność miłościwie nam panujących
    to skłócenie Polski z sąsiadami.
    Jesteśmy archaicznym zadupiem Europy.
    Nawet Benek jest zażenowany.

    ...

  • Re: Nieważne jaka, ważne, żeby katolicka | =He?Sk= <.bigbrednie...
    On 15 Apr 2007 04:20:36 -0700, "konbozy"
    > Czy kościół będzie głównym beneficentem tzw. IV RP?
    [...]
    > http://www.trybuna.com.pl/n_show.php?code=2007041404

    tak. wytyczne Trybuny Ludu sa jasne !



    --

    HeSk

    "Nieprawdą jest, jakoby Internet był ziemią niczyją
    i terytorium darmowego opluwania innych."
    * My personal opinions are just mine.(Art. 54 Konstytucji RP)

  • Re: Nieważne jaka, ważne, żeby katolicka | Piotr <pnat...
    Dnia Sun, 15 Apr 2007 13:49:17 +0200, ...
    >
    > Przecież ci co nami rządzą też mają POLSKĘ całkowicie w dupie.
    > Dotychczasowa działalność miłościwie nam panujących
    > to skłócenie Polski z sąsiadami.
    > Jesteśmy archaicznym zadupiem Europy.
    > Nawet Benek jest zażenowany.
    >
    >
    Hm, z którymi to sąsiadami "skłócił" nas obecny rząd?
    pzd
    Piotr
    PS. "Benek"? To jakiś twój koleś?

  1 2 3 4 5 6 7