Dyskusje / Niezachowanie bezpiecznej odległości...

  • Niezachowanie bezpiecznej odległości... | "Bart" <pstryk...
    witam,
    Jadący przede mną samochód wpada w poślizg, staje w poprzek drogi.
    Ja nie mogąc wyhamować, mam do wyboru:
    1.czołowe zderzenie z jadącym z przeciwka,
    2.uderzenie rowerzysty jadącego prawym poboczem,
    3.uderzenie w bok pojazdu będącego w poślizgu.
    Wybieram trzeci (najbezpieczniejszy) wariant.
    Policja przybyła na miejsce proponuje mi mandat za niezachowanie bezpiecznej
    odległości od pojazdu poprzedzającego.
    Ja nie przyjmuję mandatu bo uważam, że na sprawę trzeba spojrzeć "w
    kontekście" -jadący przede mną stworzył zagrożenie.

    Co Szanowni Grupowicze na to..? Mam szanse na uniewinnienie? a może na
    współwinę (wtedy moje ubezpieczenie OC nie byłoby ruszane)

    Bart.



  • Re: Niezachowanie bezpiecznej odległości... | 'Tom N' <news...
    Bart w
    > witam,
    > Jadący przede mną samochód wpada w poślizg, staje w poprzek drogi.
    > Ja nie mogąc wyhamować, mam do wyboru:
    > 1.czołowe zderzenie z jadącym z przeciwka,
    > 2.uderzenie rowerzysty jadącego prawym poboczem,
    > 3.uderzenie w bok pojazdu będącego w poślizgu.
    > Wybieram trzeci (najbezpieczniejszy) wariant.
    > Policja przybyła na miejsce proponuje mi mandat za niezachowanie bezpiecznej
    > odległości od pojazdu poprzedzającego.

    I prawidłowo.

    > Ja nie przyjmuję mandatu bo uważam, że na sprawę trzeba spojrzeć "w
    > kontekście" -jadący przede mną stworzył zagrożenie.

    W jakim kontekście? Tego, że poprzedzajacy nie dostosował prędkości do
    warunków panujących na drodze, czy tego, ze Ty nie dostosowałaś
    odległości...Gdybyś jechał odpowiednio daleko za, to byś nie przywalił.

    > Co Szanowni Grupowicze na to..? Mam szanse na uniewinnienie? a może na
    > współwinę (wtedy moje ubezpieczenie OC nie byłoby ruszane)

    Piękne, martwi się o zniżkę OC... Ech.

    --
    Tomasz Nycz
    [priv-->>X-Email]

  • Re: Niezachowanie bezpiecznej odległości... | Papik <papikUSUNmnie...
    Dnia 22 Jul 2007 11:36:02 GMT, 'Tom N' napisał/napisała:
    >> Co Szanowni Grupowicze na to..? Mam szanse na uniewinnienie? a może na
    >> współwinę (wtedy moje ubezpieczenie OC nie byłoby ruszane)
    >
    > Piękne, martwi się o zniżkę OC... Ech.

    No bo pewnie zabil tamtego kierowce podczas bocznego zderzenia :>
    blah

    --
    * Foto freak: http://portfolio.pomorski.net, http://fotki.pomorski.net *
    PAPIK - Positronic Android Programmed for Infiltration and Killing
    GG: 70701

  • Re: Niezachowanie bezpiecznej odległości... | "Tomek PL" <tomek.pl19...

    Użytkownik "'Tom N'" news:070722.133449.psp.81...
    > Bart w >
    >> witam,
    >> Jadący przede mną samochód wpada w poślizg, staje w poprzek drogi.
    >> Ja nie mogąc wyhamować, mam do wyboru:
    >> 1.czołowe zderzenie z jadącym z przeciwka,
    >> 2.uderzenie rowerzysty jadącego prawym poboczem,
    >> 3.uderzenie w bok pojazdu będącego w poślizgu.
    >> Wybieram trzeci (najbezpieczniejszy) wariant.
    >> Policja przybyła na miejsce proponuje mi mandat za niezachowanie
    >> bezpiecznej
    >> odległości od pojazdu poprzedzającego.
    >
    > I prawidłowo.
    >

    Niekoniecznie. Zachowanie bezpiecznej odległości nie sprowadza się do tego,
    że odległość ta powinna być "bezpieczna" na każdą okoliczność. Bezpieczna
    odległość jest to odległość, która pozwoli uniknąć wypadku w *typowych*
    okolicznościach. Kierowca nie ma obowiązku zachowania takiej odległości
    (prędkości, techniki jazdy), która ochroni go przed każdym zdarzeniem. Np.
    kierowca nie musi jeździć cały czas 20 km/h, bo przecież zawsze może się
    zdarzyć, że jakieś dziecko wpadnie na ulicę. Wszystko zależy od
    okoliczności.

    Pozdr,
    TPL


  • Re: Niezachowanie bezpiecznej odległości... | "Marcin Wasilewski" <jakis...

    Użytkownik "Tomek PL" news:f7vhp1$81i$1...
    >
    > Niekoniecznie. Zachowanie bezpiecznej odległości nie sprowadza się do
    > tego, że odległość ta powinna być "bezpieczna" na każdą okoliczność.
    > Bezpieczna odległość jest to odległość, która pozwoli uniknąć wypadku w
    > *typowych* okolicznościach. Kierowca nie ma obowiązku zachowania takiej
    > odległości (prędkości, techniki jazdy), która ochroni go przed każdym
    > zdarzeniem. Np. kierowca nie musi jeździć cały czas 20 km/h, bo przecież
    > zawsze może się zdarzyć, że jakieś dziecko wpadnie na ulicę. Wszystko
    > zależy od okoliczności.

    I pomyśleć, że tacy idioci jeżdżą po polskich drogach. Masz zachować
    taką odległość, że nawet gdy samochód jadący przed tobą nagle zahamuje, to
    ty masz również obowiązek wyhamować przed nim. I analogicznie, gdy pojazd
    przed tobą wpadł w poślizg, to również pownieneś się zatrzymać. Jedyna
    osoba, która w tym przypadku nie powinna być ukarana mandatem (w przypadku
    stłuczki), to osoba jadąca z przeciwka, o ile samochód, który wpadł w
    poślizg zajął jej pas ruchu.

  1 2 3 4 5 6 7  

Podobne