Dyskusje / "Nieznajomość prawa nie zwalnia

  • "Nieznajomość prawa nie zwalnia | "Sky" <skymen...
    Mam wątpliwości co do logiki takiego sformułowania
    bowiem gdy państwo na obywatela zrzuca konieczność poznania całego prawa
    jakim się samo rządzi [komplikując owe prawo w dodatku ponad
    przyzwoitość -czyli realne możliwości poznawcze i analitczne zwykłego swego
    obywatela -o czym świadczy konieczność kształcenia specjalnej grupy
    profesjonalnych znawców prawa -prawników] to przeczy [owo państwo] idei
    swojej przychylności dla obywatela [nie służy członkom społeczności przez
    jakich i dla jakich zostało ponoć ukonstytuowane].

    Jak współczesne prawo uzasadnia sensowność uznawania aktualności tytułowej
    [Rzymskiej?] zasady?

  • Re: "Nieznajomość prawa nie zwalnia od odpowiedzialności za jego naruszanie"? | "Bartulus" <sialallalala...


    > Jak współczesne prawo uzasadnia sensowność uznawania aktualności tytułowej
    > [Rzymskiej?] zasady?

    Mi to tłumaczyli jako fikcję prawną - trzeba założyć, że każdy zna prawo,
    żeby to wszystko jakoś funkcjonowało.

    Pozdrawiam
    B.


  • Re: "Nieznajomość prawa nie zwalnia od odpowiedzialności za jego naruszanie"? | "Bartulus" <sialallalala...

    > Jak współczesne prawo uzasadnia sensowność uznawania aktualności tytułowej
    > [Rzymskiej?] zasady?

    Mi to tłumaczyli jako fikcję prawną - trzeba założyć, że każdy zna prawo,
    żeby to wszystko jakoś funkcjonowało. Zreszta sa tez wyjatki.

    Pozdrawiam
    B.


  • Re: "Nieznajomość prawa nie zwalnia | Johnson <johnson...
    Sky pisze:

    Czyli gdyby odrzucić te zasadę to można tylko nie przeczytać kodeksu
    karnego i można zabijać ile wlezie ...


    --
    ...
    http://johnsonpl.blogspot.com/
    http://notki.com.pl/johnson
    "Mądrość jest córką doświadczenia"

  • Re: "Nieznajomość prawa nie zwalnia od odpowiedzia | "Sky" <skymen...

    Użytkownik "Bartulus" news:fd8b4p$egs$1...
    >
    > > Jak współczesne prawo uzasadnia sensowność uznawania aktualności
    tytułowej
    > > [Rzymskiej?] zasady?
    >
    > Mi to tłumaczyli jako fikcję prawną

    kto i kiedy?
    przydadzą mi się baardzo takie informacje...
    :)

    > - trzeba założyć, że każdy zna prawo,

    jawnie wadliwe założenie daje jawnie
    wadliwe i pogarszające ogólny status quo
    rozwiązania...

    > żeby to wszystko jakoś funkcjonowało.

    więc trzeba coś z tym błędnym kołem zrobić
    zeby "to" funkcjonowało lepiej niż tylko
    "jakoś" [czyli gorzej -niż mogłoby w razie
    przyjęcia poprawnych założeń: np że prawo
    by mogło być powszechnie znane musi być proste i zrozumiałe
    dla większości -i odbierane jako sensowne=sprawiedliwe oraz
    kompletnie-wyczerpująco nauczane w powszechnym systemie oświaty]

    > Zreszta sa tez wyjatki.

    Jakie? Jakieś szczegóły?
    Szkoda że Polskie i Europejskie prawo nie ma wpisanej zasady uznawania za
    obowiązujące w orzekaniu wytyczne - precedensów jak w USA- tylko opiera się
    na tradycjonalistycznie pojmowanym i tak samo tradycyjnie
    doraźnie=manipulatorsko nawarstwianym jurydystycznym prawie kodeksowym
    [rozpowszechniony system rzymski]

    Ciekawie ktoś to zanalizował: że to największy realny wkład w "kulturę
    europejską" tego co niektórzy zwą "dziedzictwem chrześcijańskiej
    europy" -przejęcie przez kosciół systemu prawnego i struktury władzy
    imperium rzymskiego i przemycenie tegoż [aż do czasów współczesnych] do
    władztwa świeckiego naszego kręgu kulturowego.


  1 2 3 4 5 6 7 8 9 10  

Podobne