-
Re: obrona przed zasiedzeniem | Johnson <johnson...
hhrafc...
>> A co mówi ci słowo "odpowiednio" ?
>>
> mi mowi "analogicznie",
Nie analogicznie, tylko czasem tak czasem nie :)
Postanowienie SN z dnia 18 września 2003 r. I CK 74/02
Uznanie przez samoistnego posiadacza prawa własności innej osoby oznacza
tylko tyle, że nie jest on posiadaczem w dobrej wierze, jednakże nie
jest to uznanie roszczenia, o którym mowa w art. 123 § 1 pkt 2 k.c.
--
...
Audiatur et altera pars
-
Re: obrona przed zasiedzeniem | hhrafc...
On 22 Feb., 17:16, Johnson
> hhr......
>
> >> A co mówi ci słowo "odpowiednio" ?
>
> > mi mowi "analogicznie",
>
> Nie analogicznie, tylko czasem tak czasem nie :)
pasjonujace, na szczescie sprawa mnie osobiscie nie dotyczy, bo by
mnie krew zalala :)
> Postanowienie SN z dnia 18 września 2003 r. I CK 74/02
>
> Uznanie przez samoistnego posiadacza prawa własności innej osoby oznacza
> tylko tyle, że nie jest on posiadaczem w dobrej wierze, jednakże nie
> jest to uznanie roszczenia, o którym mowa w art. 123 § 1 pkt 2 k.c.
zdaje sie ze nie 18 września 2003 r. I CK 74/02
tylko 23 lutego 1998 r., III CKN 384/97.
zauwaz jednak, ze w pierwszym poscie pisze, ze X uznaje ROSZCZENIE Y
do nieruchomosci (X godzi sie oddac ja Y we wladanie na jego zadanie)
a nie jego PRAWO WLASNOSCI.
Na moj gust (oswiec mnie o madry jesli bredze;-)), uznanie prawa to
cos innego - zachodzi np. wtedy, gdy Y napisze mily list do X, ze jako
wspolwlascicielowi zyczy iksowi pogodnych swiat (uznal za
wspolwlasciciela - uznal, ale nie uznal zadnego jego *roszczenia*!)
albo?
-
Re: obrona przed zasiedzeniem | Johnson <johnson...
hhrafc...
>
> zdaje sie ze nie 18 września 2003 r. I CK 74/02
Dobrze wskazałem.
> tylko 23 lutego 1998 r., III CKN 384/97.
Też, w uzasadnieniu. Stamtąd sie pogląd wywodzi.
>
> zauwaz jednak, ze w pierwszym poscie pisze, ze X uznaje ROSZCZENIE Y
> do nieruchomosci (X godzi sie oddac ja Y we wladanie na jego zadanie)
> a nie jego PRAWO WLASNOSCI.
Nie ma czegoś takiego jak "roszczenie do nieruchomości".
Roszczenie to pojęcie raczej procesowe, i obejmuje prawo do żądania od
sądu konkretnego rozstrzygnięcia.
Co do nieruchomości mogłoby to być na przykład roszczenie o wydanie
nieruchomości. I to można by rozważać, czy można uznać, czy nie. A w
zasadzie na pewno można :P)
Twój opis raczej sugeruje że współwłaściciel został dopuszczony do
współposiadania nieruchomości, które zresztą mu przysługiwało.
> Na moj gust (oswiec mnie o madry jesli bredze;-)), uznanie prawa to
> cos innego - zachodzi np. wtedy, gdy Y napisze mily list do X, ze jako
> wspolwlascicielowi zyczy iksowi pogodnych swiat (uznal za
> wspolwlasciciela - uznal, ale nie uznal zadnego jego *roszczenia*!)
>
> albo?
Prawo <> roszczenie. Choć zazwyczaj roszczenie jest skutkiem prawa :)
Przedawnieniu podlegają tylko i wyłącznie roszczenia, prawo się nie
przedawnia, choć może wygasnąć na skutek upływu czasu.
--
...
Audiatur et altera pars