Dyskusje / odstąpienie od umowy najmu mieszkania

  • odstąpienie od umowy najmu mieszkania | "renata " <luschka.WYTNIJ...
    chciałabym się dowiedzieć w jaki sposób i czy mogę odstąpić od umowy najmu.
    od 1 września wynajmujemy mieszkanie i od tego dnia mój mąż w nim mieszka,
    natomiast umowa została zawarta na okres 6 mcy począwszy od 1 pażdziernika.
    Kaucja w wysokości jednokrotnego czynszu już została zapłacona.
    Trochę dziwnie rozmawiali z nami wynajmujący, bo o kaucji w ogóle nie bylo
    wcześniej mowy, jak również zaskoczyła mnie "propozycja" aby od 1 stycznia
    płacić o 100 zł więcej bo trzeba podatek zapłacić. Na męża uwagę, że podatki
    pani powinna sama płacić, odparła że mozemy w końcu tej umowy w ogóle nie
    podpisywać. Nie bardzo, bo po 1 mąż już tam mieszkał, po 2 nie chcieliśmy
    zostać na lodzie. Ale jednak jestem przekonana, że coś tu nie gra. Umowa nie
    zawiera choćby ćwierci adresu wynajmującego, nie ma w nim punktu o
    przekazaniu kluczy, jedynie o pobraniu kaucji w dniu jej podpisania (6
    września).
    Generalnie doszliśmy do wniosku, że chcemy jednak poszukać innego mieszkania,
    państwo wynajmujący w ogóle zachowują się tak jakby robili nam przeogromną
    łaskę. I co w sytuacji kiedy znajdziemy je np. przed 1 października, czy jest
    jakiś sposób odstąpienia od tej umowy, czy obowiązuje nas jedynie 30 dniowy
    termin wypowiedzenia?

    --

  • Re: odstąpienie od umowy najmu mieszkania | "Krzysiek" <krzysztof_nawrocki...
    Użytkownik "renata " news:fc5qgf$mlo$1...
    > chciałabym się dowiedzieć w jaki sposób i czy mogę odstąpić od umowy
    > najmu.
    > od 1 września wynajmujemy mieszkanie i od tego dnia mój mąż w nim
    > mieszka,
    > natomiast umowa została zawarta na okres 6 mcy począwszy od 1
    > pażdziernika.
    > Kaucja w wysokości jednokrotnego czynszu już została zapłacona.
    > Trochę dziwnie rozmawiali z nami wynajmujący, bo o kaucji w ogóle nie bylo
    > wcześniej mowy, jak również zaskoczyła mnie "propozycja" aby od 1 stycznia
    > płacić o 100 zł więcej bo trzeba podatek zapłacić. Na męża uwagę, że
    > podatki
    > pani powinna sama płacić, odparła że mozemy w końcu tej umowy w ogóle nie
    > podpisywać. Nie bardzo, bo po 1 mąż już tam mieszkał, po 2 nie chcieliśmy
    > zostać na lodzie. Ale jednak jestem przekonana, że coś tu nie gra. Umowa
    > nie
    > zawiera choćby ćwierci adresu wynajmującego, nie ma w nim punktu o
    > przekazaniu kluczy, jedynie o pobraniu kaucji w dniu jej podpisania (6
    > września).
    > Generalnie doszliśmy do wniosku, że chcemy jednak poszukać innego
    > mieszkania,
    > państwo wynajmujący w ogóle zachowują się tak jakby robili nam przeogromną
    > łaskę. I co w sytuacji kiedy znajdziemy je np. przed 1 października, czy
    > jest
    > jakiś sposób odstąpienia od tej umowy, czy obowiązuje nas jedynie 30
    > dniowy
    > termin wypowiedzenia?
    >
    > --
    > Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl ->
    > http://www.gazeta.pl/usenet/


    witam

    a czy umowa najmu została jednak przez państwa podpisana? bo nie wynika tego
    z informacji

    jeżeli nie, to nie ma co podpisywać, tylko szukać nowego mieszkania; a
    jednocześnie żądać zwrotu wpłaconej kaucji chyba że jeszcze nie płaciliście
    za mieszkanie za wrzesień - to wtedy wynajmujący może sobie umniejszyc zwrot
    kaucji o ten czynsz za wrzesień

    pzdr
    k


  • Re: odstąpienie od umowy najmu mieszkania | "renata " <luschka...
    Krzysiek
    > Użytkownik "renata " > news:fc5qgf$mlo$1...
    > > chciałabym się dowiedzieć w jaki sposób i czy mogę odstąpić od umowy
    > > najmu.
    > > od 1 września wynajmujemy mieszkanie i od tego dnia mój mąż w nim
    > > mieszka,
    > > natomiast umowa została zawarta na okres 6 mcy począwszy od 1
    > > pażdziernika.
    > > Kaucja w wysokości jednokrotnego czynszu już została zapłacona.
    > > Trochę dziwnie rozmawiali z nami wynajmujący, bo o kaucji w ogóle nie bylo
    > > wcześniej mowy, jak również zaskoczyła mnie "propozycja" aby od 1 stycznia
    > > płacić o 100 zł więcej bo trzeba podatek zapłacić. Na męża uwagę, że
    > > podatki
    > > pani powinna sama płacić, odparła że mozemy w końcu tej umowy w ogóle nie
    > > podpisywać. Nie bardzo, bo po 1 mąż już tam mieszkał, po 2 nie chcieliśmy
    > > zostać na lodzie. Ale jednak jestem przekonana, że coś tu nie gra. Umowa
    > > nie
    > > zawiera choćby ćwierci adresu wynajmującego, nie ma w nim punktu o
    > > przekazaniu kluczy, jedynie o pobraniu kaucji w dniu jej podpisania (6
    > > września).
    > > Generalnie doszliśmy do wniosku, że chcemy jednak poszukać innego
    > > mieszkania,
    > > państwo wynajmujący w ogóle zachowują się tak jakby robili nam przeogromną
    > > łaskę. I co w sytuacji kiedy znajdziemy je np. przed 1 października, czy
    > > jest
    > > jakiś sposób odstąpienia od tej umowy, czy obowiązuje nas jedynie 30
    > > dniowy
    > > termin wypowiedzenia?
    > >
    > > --
    > > Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl ->
    > > http://www.gazeta.pl/usenet/
    >
    >
    > witam
    >
    > a czy umowa najmu została jednak przez państwa podpisana? bo nie wynika
    tego
    > z informacji
    >
    > jeżeli nie, to nie ma co podpisywać, tylko szukać nowego mieszkania; a
    > jednocześnie żądać zwrotu wpłaconej kaucji chyba że jeszcze nie płaciliście
    > za mieszkanie za wrzesień - to wtedy wynajmujący może sobie umniejszyc
    zwrot
    > kaucji o ten czynsz za wrzesień
    >
    > pzdr
    > k
    >
    >
    niestety została podpisana z datą 6 września i wpłacona kaucja w wysokości
    jednokrotnego czynszu. Co gorsza nie wiem jak wynajmujący chcą liczyć czynsz
    za wrzesień, wszak umowa jest od 1 października.
    Może trochę pochopnie zdecydowaliśmy się tę umowę podpisać, ale wyszło na to,
    że jak się nam nie podoba, to możemy w ogóle tej umowy nie podpisywać i kto
    wie czy nagle mój mąż nie zostałby bez dachu nad głową. Jacyś moim zdaniem
    niedoiformowani ci ludzie (podatki, kaucja). Pewnie, można się wyprowadzić
    cichaczem, ale po co mi to. Obawiam się niestety że jedyne co nam zostało, to
    odczekać i 1 pażdz. złożyć wymówienie

    --

  • Re: odstąpienie od umowy najmu mieszkania | "Krzysiek" <krzysztof_nawrocki...
    Użytkownik "renata " news:fc6j33$cou$1...
    > Krzysiek >
    >> Użytkownik "renata " >> news:fc5qgf$mlo$1...
    >> > chciałabym się dowiedzieć w jaki sposób i czy mogę odstąpić od umowy
    >> > najmu.
    >> > od 1 września wynajmujemy mieszkanie i od tego dnia mój mąż w nim
    >> > mieszka,
    >> > natomiast umowa została zawarta na okres 6 mcy począwszy od 1
    >> > pażdziernika.
    >> > Kaucja w wysokości jednokrotnego czynszu już została zapłacona.
    >> > Trochę dziwnie rozmawiali z nami wynajmujący, bo o kaucji w ogóle nie
    >> > bylo
    >> > wcześniej mowy, jak również zaskoczyła mnie "propozycja" aby od 1
    >> > stycznia
    >> > płacić o 100 zł więcej bo trzeba podatek zapłacić. Na męża uwagę, że
    >> > podatki
    >> > pani powinna sama płacić, odparła że mozemy w końcu tej umowy w ogóle
    >> > nie
    >> > podpisywać. Nie bardzo, bo po 1 mąż już tam mieszkał, po 2 nie
    >> > chcieliśmy
    >> > zostać na lodzie. Ale jednak jestem przekonana, że coś tu nie gra.
    >> > Umowa
    >> > nie
    >> > zawiera choćby ćwierci adresu wynajmującego, nie ma w nim punktu o
    >> > przekazaniu kluczy, jedynie o pobraniu kaucji w dniu jej podpisania (6
    >> > września).
    >> > Generalnie doszliśmy do wniosku, że chcemy jednak poszukać innego
    >> > mieszkania,
    >> > państwo wynajmujący w ogóle zachowują się tak jakby robili nam
    >> > przeogromną
    >> > łaskę. I co w sytuacji kiedy znajdziemy je np. przed 1 października,
    >> > czy
    >> > jest
    >> > jakiś sposób odstąpienia od tej umowy, czy obowiązuje nas jedynie 30
    >> > dniowy
    >> > termin wypowiedzenia?
    >> >
    >> > --
    >> > Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl ->
    >> > http://www.gazeta.pl/usenet/
    >>
    >>
    >> witam
    >>
    >> a czy umowa najmu została jednak przez państwa podpisana? bo nie wynika
    > tego
    >> z informacji
    >>
    >> jeżeli nie, to nie ma co podpisywać, tylko szukać nowego mieszkania; a
    >> jednocześnie żądać zwrotu wpłaconej kaucji chyba że jeszcze nie
    >> płaciliście
    >> za mieszkanie za wrzesień - to wtedy wynajmujący może sobie umniejszyc
    > zwrot
    >> kaucji o ten czynsz za wrzesień
    >>
    >> pzdr
    >> k
    >>
    >>
    > niestety została podpisana z datą 6 września i wpłacona kaucja w wysokości
    > jednokrotnego czynszu. Co gorsza nie wiem jak wynajmujący chcą liczyć
    > czynsz
    > za wrzesień, wszak umowa jest od 1 października.
    > Może trochę pochopnie zdecydowaliśmy się tę umowę podpisać, ale wyszło na
    > to,
    > że jak się nam nie podoba, to możemy w ogóle tej umowy nie podpisywać i
    > kto
    > wie czy nagle mój mąż nie zostałby bez dachu nad głową. Jacyś moim zdaniem
    > niedoiformowani ci ludzie (podatki, kaucja). Pewnie, można się wyprowadzić
    > cichaczem, ale po co mi to. Obawiam się niestety że jedyne co nam zostało,
    > to
    > odczekać i 1 pażdz. złożyć wymówienie
    >
    > --
    > Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl ->
    > http://www.gazeta.pl/usenet/

    witam

    skoro już podpisana, to musisz skorzystać z mozliwości wypowiedzenia umowy,
    jeżeli takową ona daje, i zachować przewidziany w tej materii termin; poza
    tym możesz wypowiedzieć bez zachowania terminu, gdy lokal ma takie wady, że
    zagraża to zdrowiu lub życiu twojego lub innych lokatorów, którzy z tobą
    będą mieszkać, nawet jeżeli o tych wadach wiedziałeś (art.682kc)

    pzdr
    k


  • Re: odstąpienie od umowy najmu mieszkania | "renata " <luschka...
    Krzysiek
    > Użytkownik "renata " > news:fc6j33$cou$1...
    > > Krzysiek > >
    > >> Użytkownik "renata " > >> news:fc5qgf$mlo$1...
    > >> > chciałabym się dowiedzieć w jaki sposób i czy mogę odstąpić od umowy
    > >> > najmu.
    > >> > od 1 września wynajmujemy mieszkanie i od tego dnia mój mąż w nim
    > >> > mieszka,
    > >> > natomiast umowa została zawarta na okres 6 mcy począwszy od 1
    > >> > pażdziernika.
    > >> > Kaucja w wysokości jednokrotnego czynszu już została zapłacona.
    > >> > Trochę dziwnie rozmawiali z nami wynajmujący, bo o kaucji w ogóle nie
    > >> > bylo
    > >> > wcześniej mowy, jak również zaskoczyła mnie "propozycja" aby od 1
    > >> > stycznia
    > >> > płacić o 100 zł więcej bo trzeba podatek zapłacić. Na męża uwagę, że
    > >> > podatki
    > >> > pani powinna sama płacić, odparła że mozemy w końcu tej umowy w ogóle
    > >> > nie
    > >> > podpisywać. Nie bardzo, bo po 1 mąż już tam mieszkał, po 2 nie
    > >> > chcieliśmy
    > >> > zostać na lodzie. Ale jednak jestem przekonana, że coś tu nie gra.
    > >> > Umowa
    > >> > nie
    > >> > zawiera choćby ćwierci adresu wynajmującego, nie ma w nim punktu o
    > >> > przekazaniu kluczy, jedynie o pobraniu kaucji w dniu jej podpisania (6
    > >> > września).
    > >> > Generalnie doszliśmy do wniosku, że chcemy jednak poszukać innego
    > >> > mieszkania,
    > >> > państwo wynajmujący w ogóle zachowują się tak jakby robili nam
    > >> > przeogromną
    > >> > łaskę. I co w sytuacji kiedy znajdziemy je np. przed 1 października,
    > >> > czy
    > >> > jest
    > >> > jakiś sposób odstąpienia od tej umowy, czy obowiązuje nas jedynie 30
    > >> > dniowy
    > >> > termin wypowiedzenia?
    > >> >
    > >> > --
    > >> > Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl ->
    > >> > http://www.gazeta.pl/usenet/
    > >>
    > >>
    > >> witam
    > >>
    > >> a czy umowa najmu została jednak przez państwa podpisana? bo nie wynika
    > > tego
    > >> z informacji
    > >>
    > >> jeżeli nie, to nie ma co podpisywać, tylko szukać nowego mieszkania; a
    > >> jednocześnie żądać zwrotu wpłaconej kaucji chyba że jeszcze nie
    > >> płaciliście
    > >> za mieszkanie za wrzesień - to wtedy wynajmujący może sobie umniejszyc
    > > zwrot
    > >> kaucji o ten czynsz za wrzesień
    > >>
    > >> pzdr
    > >> k
    > >>
    > >>
    > > niestety została podpisana z datą 6 września i wpłacona kaucja w wysokości
    > > jednokrotnego czynszu. Co gorsza nie wiem jak wynajmujący chcą liczyć
    > > czynsz
    > > za wrzesień, wszak umowa jest od 1 października.
    > > Może trochę pochopnie zdecydowaliśmy się tę umowę podpisać, ale wyszło na
    > > to,
    > > że jak się nam nie podoba, to możemy w ogóle tej umowy nie podpisywać i
    > > kto
    > > wie czy nagle mój mąż nie zostałby bez dachu nad głową. Jacyś moim zdaniem
    > > niedoiformowani ci ludzie (podatki, kaucja). Pewnie, można się wyprowadzić
    > > cichaczem, ale po co mi to. Obawiam się niestety że jedyne co nam
    zostało,
    > > to
    > > odczekać i 1 pażdz. złożyć wymówienie
    > >
    > > --
    > > Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl ->
    > > http://www.gazeta.pl/usenet/
    >
    > witam
    >
    > skoro już podpisana, to musisz skorzystać z mozliwości wypowiedzenia umowy,
    > jeżeli takową ona daje, i zachować przewidziany w tej materii termin; poza
    > tym możesz wypowiedzieć bez zachowania terminu, gdy lokal ma takie wady, że
    > zagraża to zdrowiu lub życiu twojego lub innych lokatorów, którzy z tobą
    > będą mieszkać, nawet jeżeli o tych wadach wiedziałeś (art.682kc)
    >
    > pzdr
    > k
    >
    > generalnie lokal nie ma wad, poza wynajmującymi :-) i brakiem mebli (są
    jedynie kuchenne w aneksie i szafy w zabudowie), ale powiedzmy, że na to w
    jakiś sposób zgodziłam się podpisując tę umowę. No po prostu nie chcę wiązać
    się z ludźmi, którzy od początku robią mi wielką łaskę wynajmując mieszkanie
    tłumacząc, że trudno mi będzie znaleźć mieszkanie bo mam dzieci. To takie
    trochę naciąganie tematu, a co gorsza to znajomi znajomych, więc wydawało
    się, że rozmowa będzie inna, a ich podejście bardziej ludzkie. Państwo w
    umowie zastrzegli sobie, że mamy im w każdym miesiącu udostępnić mieszkanie w
    celu oględzin.... no niby mają takie prawo, ale patrząc na nich i słuchając
    ich to mam wrażenie, że weszliby w każdym możliwym momencie chcąc sprawdzić
    czy kranów nie pourywałam. Po prostu z góry są nastawieni na nie, więc tez
    nie ma sensu dalej tego ciągnąć. Myślę, że jak im wypowiem 1 października to
    będzie dobrze, mamy miesięczny okres wypowiedzenia a przez ten czas z
    pewnością znajdziemy jakieś lokum. Jak przeglądam ogłoszenia w wawce, to
    jednak jest sporo mieszkań o wyższym standardzie w przyzwoitych cenach (np.
    wyposażonych w zmywarkę, a tu pani na moje pytanie czy mogę podłączyć
    zmywarkę, rzekła nie, choć generalnie dałoby się ją podłączyć tak, by nie
    naruszać "substancji szafek" jak to pani określiła).
    Dzięki za info
    pozdr


    --

  1 2 3  

Podobne