Dyskusje / PIP

  • PIP | "macso" <macsoakuku...
    Do firmy ( spółka akcyjna) przychodzi inspektor pracy ( donos pracowników).
    Stwierdza opóźnienia w wypłacaniu wynagrodzeń ( 3 tygodnie, na dziś jest już
    OK)
    oraz opóźnienia w płaceniu ZUS ( z Zusem jest układ i na dziś zaległość nie
    przekracza 2 miesięcy).
    Pan inspektor grozi mandatem ( 2 lata temu już jakiś dał za nieprawidłowości
    w wyliczaniu urlopów)
    oraz skierowaniem sprawy do sądu , właśnie za ZUS.
    Pewnie ma takie rpawo ( ciekawe jaki to paragraf i jaki sąd), ale czy ma to
    sens jeśli jest aktualny
    układ podpisany z ZUS w kwestii rozłożenia spłat na raty ?

    macso

  • Re: PIP | "Robert Tomasik" <robert.tomasik...
    Użytkownik "macso" news:fouh3i$gnf$1...

    Pieniądze przeznaczone na ZUS są pieniędzmi pracownika. Tak więc o ile
    układ z ZUS-em od strony ZUS-u sprawę załatwia, to nie zmienia faktu, ze
    przywłaszczyłeś sobie pieniądze pracownika. Znam przypadki, gdy sprawa
    trafiała do sądu z zarzutem przywłaszczenia pieniędzy, czyli przestępstwa.
    Zauważ, że przy obecnym systemie ubezpieczeń społecznych pracownik traci na
    Twoim opóźnieniu, bo z opóźnieniem trafiają środki do 2 i 3 filara. By
    uniknąć takich zarzutów, w sytuacji gdy nie masz środków na wypłatę
    wynagrodzenia i ZUS-u po prostu wypłacasz mniejsze wynagrodzenie do ręki
    tak, by odprowadzić należne składki.

    Nie wiem, czego dotyczy mandat proponowany przez Inspektora, ale najpewniej
    chodzi o art. 98 USTAWY z dnia 13 października 1998 r. o systemie
    ubezpieczeń społecznych. Fakt zawarcia ugody przez ZUS niczego w bycie tego
    wykroczenia nie zmienia i fakt nadal pozostaje faktem. Nie widzę nigdzie
    podstawy ku temu, by zawarcie układu z ZUS-em cokolwiek tutaj zmieniało.

  • Re: PIP | "macso" <macsoakuku...

    Użytkownik "Robert Tomasik"

    > Pieniądze przeznaczone na ZUS są pieniędzmi pracownika. Tak więc o ile
    > układ z ZUS-em od strony ZUS-u sprawę załatwia, to nie zmienia faktu, ze
    > przywłaszczyłeś sobie pieniądze pracownika.

    na szcżęście nie ja jestem pracodawcą i nic sobie nie przywłaszczyłem.
    stan faktyczny rozumiem, dziwi mnie tylko postawa takiego inspektora.
    No bo jeśli firma ma problemy i nie ma płynności to sie jeszcze jakieś kary
    dokłada
    żeby było weselej. A co do propozycji zmniejszenia wypłaty, próbowałeś nie
    zapłacić
    120 osobowej załodze wszystkiego bo ZUS trzebaby uregulować ?

    macso


  • Re: PIP | "Robert Tomasik" <robert.tomasik...
    Użytkownik "macso" news:fov91t$b60$1...

    > na szcżęście nie ja jestem pracodawcą i nic sobie nie przywłaszczyłem.

    Pogubiłem się zatem.

    > stan faktyczny rozumiem, dziwi mnie tylko postawa takiego inspektora.
    > No bo jeśli firma ma problemy i nie ma płynności to sie jeszcze jakieś
    > kary
    > dokłada żeby było weselej.

    Nie mnie to oceniać. Z tym, ze on będzie karał nie firmę, a zarząd czy
    właściciela.

    > A co do propozycji zmniejszenia wypłaty, próbowałeś nie zapłacić
    > 120 osobowej załodze wszystkiego bo ZUS trzebaby uregulować ?

    Nie, tym nie mniej znam takie wypadki i wiem, że to niestety jedyny zgodny
    z prawem sposób. Jeśli masz załóżmy 70 % potrzebnych środków, to płacisz
    70% ZUS-u i 70% poborów.

  • Re: PIP | Gotfryd Smolik news <smolik...
    On Wed, 13 Feb 2008, macso wrote:

    > Użytkownik "Robert Tomasik"
    >
    >> Pieniądze przeznaczone na ZUS są pieniędzmi pracownika.
    [...]
    > na szcżęście nie ja jestem pracodawcą i nic sobie nie przywłaszczyłem.
    > stan faktyczny rozumiem, dziwi mnie tylko postawa takiego inspektora.

    Wynika z prawa.
    I to właśnie "upraszczanie sprawy pracownikom" pociąga za sobą takie
    skutki, że powoduje dziwienie się.

    > No bo jeśli firma ma problemy i nie ma płynności to sie jeszcze jakieś kary
    > dokłada żeby było weselej.

    Bo nie wolno kraść pieniędzy pracowników, dlatego jest kara.

    > A co do propozycji zmniejszenia wypłaty, próbowałeś nie zapłacić
    > 120 osobowej załodze wszystkiego bo ZUS trzebaby uregulować ?

    "Normalnie" (jakby przepisy nie wprowadzały takiej dziwnej instytucji
    o nazwie "płatnik składek i podatków"), to firma wypłaciłaby rzeczone
    70% wynagrodzenia z prostego powodu: NIE MA WIĘCEJ PIENIĘDZY.

    I pracownicy sami by się bujali z US i ZUS :>
    Z różnych powodów - IMHO lepiej żeby właśnie tak było (żeby każdy sobie
    SAM płacił wszystkie należności), zbyt wielu pracowników patrzy w ten
    sposób na wynagrodzenie "ale liczy się ile dostanę do ręki" - a przecież
    to NIE PRACODAWCA ma wpływ na to, co pozostaje z brutto!

    Popatrz na to dokładnie w ten sposób: są pewne wyjątki w przypadku
    jak pracownik zarabia tak mało, że na niektóre składki nie starcza.
    Ale *z grubsz*, z każdych 100 zł które on zarobi ileś procent
    idzie na podatek, ileś na ZUS.
    NIE W TEN SPOSÓB, że "firma ma zapłacić podatek".
    Firma ma je POBRAĆ.
    Z pieniędzy które *są przeznaczone na wypłatę*!
    Ba, tym pieniądzom nawet pewna ochrona prawna przysługuje (jeśli
    *już* zostały przeznaczone na wypłaty).
    Właśnie dlatego, że z momentem przeznaczenia przestają to być
    pieniądze pracodawcy!

    pzdr, Gotfryd

  1 2 3  

Podobne