Dyskusje / Re: Podrabianie podpisów

  • Re: Podrabianie podpisów | "JC" <xipetotec...

    Użytkownik "Johnson" news:em1piu$l0p$2...
    >> Zawsze mnie ten mobbing rozwala. Na czym on polegał.

    Hm-nie wiesz, o co mi chodzi, ale już Cię rozwala ? ;) Mobbing polega(ł) na
    psychicznym znęcaniu się na niektórych pracownikach.

    > A fałszowanie ewidencji czasu pracy i antydatowanie umów to nie mobbing i
    > nie powoduje żadnych roszczeń.

    Nigdzie nie sugerowałem, że to jest mobbing-zwróć uwagę na interpunkcję-są
    przecinki, nie dwukropek.

    > Możecie co najwyżej dochodzić wynagrodzenia za godziny nadliczbowe, jeżeli
    > były, a nie było za nie płacone.

    A jeśli np. w wyniku łamania przepisu o dniu wolnym po 12h pracy pogorszył
    się mój stan zdrowia (odnowił się stary uraz) ?

    pzdr
    JC


  • Re: Podrabianie podpisów | "JC" <xipetotec...

    Użytkownik "Johnson" news:em1pf5$l0p$1...
    > To przestępstwo, ale akurat nie tak. To będzie podrobienie dokumentu.
    > Nawet jakby tam była prawda to nie wolno sie za kogoś podpisywać.

    No właśnie mi to wygląda na art. 270 kk bardziej...

    >> Tylko po co? Jedyny plus dla powodów to że jeden z nich może być
    > pełnomocnikiem dla innych, a poza tym więcej minusów.

    Generalnie ofiarami różnych nielegalnych praktyk było sporo osób i część z
    nich się boi, lub nie wie, jak to zrobić. Dlatego padł pomysł żeby wyraźnie
    zaznaczyć w piśmie (pozwie?) kto czego doświadczył i za co domaga się
    odszkodowania, w jakiej wysokości, itd.,a jednocześnie wtedy byłby częściowo
    rozwiązany problem świadków i dowodów. Możesz coś więcej o tych minusach ?

    pzdr
    JC


  • Re: Podrabianie podpisów | Johnson <johnson...
    JC napisał(a):

    >
    > Hm-nie wiesz, o co mi chodzi, ale już Cię rozwala ? ;) Mobbing polega(ł) na
    > psychicznym znęcaniu się na niektórych pracownikach.

    Rozwala mnie, bo "mobbing" jest popularny wśród pracowników, którzy
    zazwyczaj przegrywają takie sprawy, bo nie mają pojęcia co to mobbing w
    rozumieniu kodeksu pracy.
    A konkretnie, na czym to znęcanie polegało?


    >
    >> A fałszowanie ewidencji czasu pracy i antydatowanie umów to nie mobbing i
    >> nie powoduje żadnych roszczeń.
    >
    > Nigdzie nie sugerowałem, że to jest mobbing-zwróć uwagę na interpunkcję-są
    > przecinki, nie dwukropek.

    Antydatownie umów i fałszowanie ewidencji czasu pracy też nie skutkuje
    żadnymi samoistnymi roszczeniami cywilnoprawnymi. Roszczenia muszą być
    oparte na czymś innym.

    >
    >> Możecie co najwyżej dochodzić wynagrodzenia za godziny nadliczbowe, jeżeli
    >> były, a nie było za nie płacone.
    >
    > A jeśli np. w wyniku łamania przepisu o dniu wolnym po 12h pracy pogorszył
    > się mój stan zdrowia (odnowił się stary uraz) ?
    >

    I jak to niby zamierzasz udowodnić? Jaką szkodę poniosłeś?
    Ale nawet gdyby tak było i potrafiłbyś to udowodnić, to podstawą
    roszczenia nie będzie fałszowanie czegoś tam tylko łamanie stosownego
    przepisu kodeksu pracy i art. 471 kc w związku z art. 300 kp.


    --
    ...

    --- za treść postu nie odpowiadam
    "Prawdziwa cnota krytyk się nie boi"

  • Re: Podrabianie podpisów | Johnson <johnson...
    JC napisał(a):

    > No właśnie mi to wygląda na art. 270 kk bardziej...

    Art. 270 kk to właśnie podrobienie dokumentu.


    > Możesz coś więcej o tych minusach ?
    >

    Głównym minusem będzie to że będzie to wszystko dłużej zapewne trwało.
    Jeden powód nie będzie zawiadomiony i nie będzie sprawy również dla
    pozostałych.


    --
    ...

    --- za treść postu nie odpowiadam
    "Prawdziwa cnota krytyk się nie boi"

  • Re: Podrabianie podpisów | Andrzej Lawa <alawa_news...
    JC wrote:

    > obecność na niej powoduje obcięcie premii uznaniowej), jeśli godzina naszego
    > przyjścia do pracy pokrywa się z ta wyznaczona w grafiku, lub jest od niej
    > wcześniejsza. Kierownik w związku z tym podrobił nasze podpisy na tej
    > liście. W związku z tym pytanie, gdzie to zgłosić-na policję, jako
    > fałszerstwo dokumentów (choć nie wiem, czy taka lista to w świetle prawa
    > dokument), czy do Sądu Pracy ?


    Art. 115 KK § 14. Dokumentem jest każdy przedmiot lub inny zapisany
    nośnik informacji, z którym jest związane określone prawo, albo który ze
    względu na zawartą w nim treść stanowi dowód prawa, stosunku prawnego
    lub okoliczności mającej znaczenie prawne.

    Spóźnianie się lub nie do pracy stanowi jak najbardziej okoliczność
    mającą znaczenie prawne.

    Jak dla mnie kierownik ślicznie władował się z Art. 270 KK. Maksymalne
    zagrożenie to 5 lat.

  1 2 3 4 5 6