Dyskusje / Pomocy, jak się wprowadzić do własnego domu ?

  • Pomocy, jak się wprowadzić do własnego domu ? | " " <madali...
    Jest dom po moich dziadkach składający się z 2 odrębnych mieszkań będący
    częściowo moją własnością hipoteczną nabytą w drodze spadku po ojcu ( 40%),
    częściowo własnością hipoteczną wdowy po moim wuju ( wykupiła wcześniej 10 %
    spadku od innego spadkobiercy), odnośnie pozostałej części 50% to należała do
    zmarłego wuja. Jesteśmy po rozprawie , odziedziczyłyśmy po 25% nieruchomości w
    spadku po wuju ( nie mieli dzieci). Od roku próbuję się z nią porozumieć
    odnośnie podziału domu i innych rzeczy ,które w nim pozostały po mojej
    rodzinie, a tymczasem "ciotka" wymieniła zamki, zameldowała tam swoją rodzinę
    ( siostrzenicę z malutkim dzieckiem, które zajmują 1 mieszkanie i konkubenta z
    którym mieszka w drugim mieszkaniu,wymieniła zamki, odcięła mnie od domu ( nie
    jestem tam zameldowana ale gdy żył wuj ta część była zwyczajowo moja, chociaż
    nie byłam tam zameldowana i za moją zgodą wuj w tej części miał swoje
    biuro).Wnoszę sprawę o dział spadku ale wiem z góry, że będzie się długo
    ciągnęła. W "mojej" części domu chcę teraz zameldować moje pełnoletnie dziecko
    i chcemy go mieć w swoim posiadaniu. Nie chcemy jednak łamać prawa. Czy
    wystarczy jeżeli zamelduję tam córkę, zawiadomię siostrzenicę "ciotki" aby
    wyprowadziła się z jednego z mieszkań, ponieważ wprowadza się tam moje dziecko
    i np. po 3 dniach(?)wejdę do domu, zmienię zamki i zagospodaruję jedno z
    mieszkań ? Bardzo proszę o Wasze zdanie w tej sprawie.Pozdrawiam. M.

    --

  • Re: Pomocy, jak się wprowadzić do własnego domu ? | "Angie" <jane.d...

    Użytkownik news:erseip$idc$1...

    >wejdę do domu, zmienię zamki i zagospodaruję jedno z
    > mieszkań ?

    Zacznij od dzialu spadku

    Angie


  • Re: Pomocy, jak się wprowadzić do własnego domu ? | " " <madali...
    Angie

    > >wejdę do domu, zmienię zamki i zagospodaruję jedno z
    > > mieszkań ?
    >
    > Zacznij od dzialu spadku
    >
    > Angie
    >Dział spadku będzie trwał kilka lat, a po tych latach dostanę jeszcze
    rachunki za czas w którym nie korzystałam z domu ( podatek , remonty itp.).
    Nie wydaje mi się to rozsądne abym zostawiła dom na "pastwę"obcych tym
    bardziej, że podobno w środku już część przebudowali i zdewastowali. Mam w
    księdze większość udziału w nieruchomości niż ciotka mogę zameldować kogo chcę
    , dlaczego Twoim zdaniem mam z tego nie skorzystać ? Pozdrawiam. M.
    >


    --

  • Re: Pomocy, jak się wprowadzić do własnego domu ? | "Angie" <jane.d...

    Użytkownik news:ersot4$5js$1...

    >mogę zameldować kogo chcę

    zameldowanie jest stwierdzeniem stanu faktycznego czyli mieszkasz gdzies i
    sie tam meldujesz. Samo zameldowanie nie rodzi prawa do niczego. Nie mozesz
    wiec zameldowac sie gdzies gdzie nie mieszkasz i na tej zasadzie sie
    wprowadzic. Bez dzialu spadku tak naprawde masz jakis 40% udzial w
    nieokreslonej calosci, ale nie znczy to ze masz prawo np do mieszkania A czy
    B. A wprowadzic sie na sile nie mozesz. Mało tego - nawet jesli w wyniku
    podzialu spadku otrzymasz mieszkanie w ktorym teraz zamieszkuje ta kuzynka
    czy siostrzenica i ona nie zechce sie wyprowadzic to tez nic nie zrobisz
    oprocz naliczania jej czynszu, ktory ona moze zechce placic, a moze nie -
    wtedy dodtakowo staniesz przed faktem zapewnienia jej lokalu zastępczego.

    Angie


  • Re: Pomocy, jak się wprowadzić do własnego domu ? | " madali" <madali...
    Angie
    >
    > Użytkownik > news:ersot4$5js$1...
    >
    > >mogę zameldować kogo chcę
    >
    > zameldowanie jest stwierdzeniem stanu faktycznego czyli mieszkasz gdzies i
    > sie tam meldujesz. Samo zameldowanie nie rodzi prawa do niczego. Nie mozesz
    > wiec zameldowac sie gdzies gdzie nie mieszkasz i na tej zasadzie sie
    > Angie
    >Myślę,że niestety wiesz co piszesz. Ale może jest jakieś wyjście aby
    rozwiązać tą sytuację choć częściowo. Nie może chyba być tak aby ktoś obcy
    dyktował wszystkie warunki.Zameldować czasowo też się mogę -nawet na 1 dzień,
    nie muszę tam przebywać 24 godz. na dobę.Tą sytuację mogę powtarzać co jakiś
    czas systematycznie. Wtedy przebywać w domu też mogę i nikt mnie z niego nie
    wyrzuci. Mogę się zainstalować w jakimś pokoju, zamykać go na klucz i
    korzystać np z kuchni i toalety bo tego też mi nikt nie zabroni. Mam ten
    komfort, że w każdej chwili mogę wrócić do miejsca stałego zameldowania. Wiesz
    myślę też , że chyba powinnam coś zrobić już na poczet dochodzenia w
    przyszłości czynszu za korzystanie z domu. Są procesy cywilne i windykacja
    długów. Poza tym ta dziewczyna została zameldowana u ciotki więc chyba w jej
    części powinna w przyszłości mieszkać? Gdybym tam poprzebywała myślę, że
    siostrzenicy ciotki to by się znudziło. Ciotka chciała wykorzystać sytuację(a
    kiedyś była taka miła),teraz nie chce dzielić spadku i będzie to opóźniała
    licząc, że mi się znudzi i jej wszystko zostawię. Siostrzenica ma rodziców, a
    Ci dobrą sytuację majątkową.Może bym się z nią jakoś dogadała. W ostateczności
    mogę (chyba?) sprzedać moją część cyganom , którzy w pobliżu w zagęszczeniu
    mieszkają. Zaoszczędziłabym nerwów a coś bym z tego miała. No to już jest
    śmiech przez łzy. Oj pociesz mnie jakoś. M.

    --

  1 2  

Podobne