Dyskusje / Prąd budowlany / sprzedaż i dystrybucja prądu

  • Prąd budowlany / sprzedaż i dystrybucja prądu | "jaQbek" <jaQbek...
    Sytuacja wygląda następująco: kupiłem od developera mieszkanie. MIało być oddane
    do końca zeszłego roku, jednakże jest pewien poślizg, i dopiero teraz zaczęły
    się odbiory. Problem jest jednak z energią elektryczną, a mianowicie, według
    tego co mówi developer, zakład energetyczny nie wywiązał się do tej pory z umowy
    o przyłączenie docelowego przyłącza energii elektrycznej (ponoć ma na to 2 lata,
    więc opóźnienia z jego strony nie ma). A że jest zima, a zakład energetyczny nie
    kładzie kabli w temperaturze poniżej +5*C, zanosi się na to, że instalacja ta
    wykonana zostanie najwczesniej w marcu. Do tego czasu developer proponuje nam
    korzystanie z tzw. prądu budowlanego. I tu pojawiają się problemy.
    Developer zebrał od mieszkańców umowy z zakładem energetycznym o dostarczanie
    energii elektrycznej do mieszkań. Z tego co mówił (nie widziałem tego jeszcze),
    zakład energetyczny zamontował już liczniki prądu do poszczególnych mieszkań, z
    tym, że wiszą sobie one i czekają na przyłącze. Developer, zapytany, w jaki
    sposób zamierza umożliwić nam korzystanie z prądu budowlanego twierdzi, że
    wepnie je poprzez te liczniki do instalacji mieszkaniowej, tak byśmy mieli go w
    gniazdkach. Jak powiedziałem o tym kierownikowi budowy, zrobił wielkie oczy i
    powiedział, że coś takiego jest nielegalne, że nie wolno wpinać prądu
    budowlanego do instalacji mieszkaniowej (kwestie prawne), i że prąd będzie
    ciągnięty do mieszkań przedłużaczami z tzw. RBT-ek stojących na korytarzu. I tu
    pojawia się kolejna kwestia - czy developer może wogóle rozliczać mieszkańców z
    prądu budowlanego. Ja rozumiem, kiedy płacę za prąd zakładowi energetycznemu,
    który ma koncesję na wytwarzanie i sprzedaż energii, do niego należy licznik, on
    go plombuje i on wystawia mi wg. niego rachunek. Przy RBT-kach liczników żadnych
    nie ma, więc developer wymyśłił, że będzie brał zużycie prądu na blok i dzielił
    po równo na mieszkańców. Moim zdaniem jest to niezgodne z prawem, bo po pierwsze
    na jakiej podstawie mam płacić za coś branego "z kapelusza", a nie to co
    faktycznie zużyłem, po drugie developer nie jest dystrybutorem energii, by
    wystawiać mi fakturę za niego.
    Powiedzcie, czy mam rację. Czy faktycznie prąd budowlany zgodnie z prawem nie
    może być używany do zasilania instalacji mieszkaniowej? I czy na sprzedaż
    energii elektrycznej trzeba mieć koncesję? No i czy wogóle dopuszczalne prawem
    jest istnienie firmy, która zajmowałaby się wyłącznie zakupem energii
    elektrycznej i jej dalszą odsprzedażą? No i na koniec - czy z tego co tu
    opisałem można wnioskować, że do czasu przyłączenia docelowej instalacji
    elektrycznej, jedyne co developer może zgodnie z prawem zrobić, to udostępnić
    nam prąd budowlany na swój koszt lub nie udostępniać go wogóle?

    Pozdrawiam
    Jakub


  • Re: Prąd budowlany / sprzedaż i dystrybucja prądu | KsZZysiek <kszysiek...
    > gniazdkach. Jak powiedziałem o tym kierownikowi budowy, zrobił wielkie oczy i
    > powiedział, że co? takiego jest nielegalne, że nie wolno wpinać pr?du
    > budowlanego do instalacji mieszkaniowej (kwestie prawne), i że pr?d będzie

    Dziwny ten kierownik ...

    Prad to prad. Jesli developer ma legalny prad na budowie to to co z nim
    zrobi to generalnie jego sprawa, moze sobie nawet wlaczyc wielki
    wentylator na srodku placu :). Nie wiem jak wyglada sprawa rozliczen,
    tj. strona prawna, ale w praktyce to moze was podpiac przez liczniki i
    nikomu nic do tego. A jesli ktos sie przyczepi to problemy bedzie miał
    tylko developer, a nie mieszkancy (o ile podpiszą z developerem jakas
    umowe). Developer moze tez miec problem jesli ktos ulegnie porazeniu,
    albo spali się jakies urzadzenie w mieszkaniu, poniewaz formalnie to
    chyba bedzie nadal plac budowy ? I on bedzie odpowiadał za przebywanie
    na jego terenie i za jego zgodą obcych osob.

    Poza tym ... nie ma juz rozroznienia pradu budowlanego od "normalnego"
    jesli chodzi o osoby prywatne, najprawdopodobniej kierownikowi moglo
    chodzic o prąd "firmowy" ? Tzn firmy mają inne taryfy ...

    --
    Krzysiek, Krakow, http://kp.oz.pl/

  • Re: Prąd budowlany / sprzedaż i dys | Piotr <pietrek45WYTNIJ...
    jaQbek pisze:
    > Sytuacja wygląda następująco: kupiłem od developera mieszkanie. MIało
    > być oddane do końca zeszłego roku, jednakże jest pewien poślizg, i
    > dopiero teraz zaczęły się odbiory. Problem jest jednak z energią
    > elektryczną, a mianowicie, według tego co mówi developer, zakład
    > energetyczny nie wywiązał się do tej pory z umowy o przyłączenie
    > docelowego przyłącza energii elektrycznej (ponoć ma na to 2 lata, więc
    > opóźnienia z jego strony nie ma). A że jest zima, a zakład energetyczny
    > nie kładzie kabli w temperaturze poniżej +5*C, zanosi się na to, że
    > instalacja ta wykonana zostanie najwczesniej w marcu. Do tego czasu
    > developer proponuje nam korzystanie z tzw. prądu budowlanego. I tu
    > pojawiają się problemy.

    Z tego co wiem to wydane warunki przyłączeniowe są ważne 2 lata od daty
    wydania. Później odbiorca (w waszym przypadku developer) na podstawie
    tych warunków podpisuje umowę przyłączeniową z energetyką na budowę
    "zasilania" do obiektu.
    W umowie przyłączeniowej znajdują się:
    * obowiązki stron umowy dotyczące realizacji zadań umożliwiających
    realizację przyłączenia domu do sieci energetycznej
    * termin realizacji podłączenie do sieci energetycznej
    * wysokość opłaty za przyłączenie do sieci wyliczonej na podstawie
    aktualnej taryfy dla energii elektrycznej

    Proponuję poprosić developera o pokazanie umowy przyłączeniowej i tam
    możecie sprawdzić jaki jest termin wykonania prac przez ZE. O ile dobrze
    pamiętam jest to pół roku.

    Z tymi kablami to też jest coś nie tak. U nas w firmie prowadzona jest
    duża inwestycja, i od listopada cały czas są prowadzone prace ziemne, z
    kładzeniem kabli włącznie.


    > Developer zebrał od mieszkańców umowy z zakładem energetycznym o
    > dostarczanie energii elektrycznej do mieszkań. Z tego co mówił (nie
    > widziałem tego jeszcze), zakład energetyczny zamontował już liczniki
    > prądu do poszczególnych mieszkań, z tym, że wiszą sobie one i czekają na
    > przyłącze. Developer, zapytany, w jaki sposób zamierza umożliwić nam
    > korzystanie z prądu budowlanego twierdzi, że wepnie je poprzez te
    > liczniki do instalacji mieszkaniowej, tak byśmy mieli go w gniazdkach.

    Hehe, jak energetyka mogła założyć liczniki w budynku, w którym nie ma
    zasilania docelowego?? nie masz kluczyka do szafki pomiarowej??


    > Jak powiedziałem o tym kierownikowi budowy, zrobił wielkie oczy i
    > powiedział, że coś takiego jest nielegalne, że nie wolno wpinać prądu
    > budowlanego do instalacji mieszkaniowej (kwestie prawne), i że prąd
    > będzie ciągnięty do mieszkań przedłużaczami z tzw. RBT-ek stojących na
    > korytarzu. I tu pojawia się kolejna kwestia - czy developer może wogóle
    > rozliczać mieszkańców z prądu budowlanego. Ja rozumiem, kiedy płacę za
    > prąd zakładowi energetycznemu, który ma koncesję na wytwarzanie i
    > sprzedaż energii, do niego należy licznik, on go plombuje i on wystawia
    > mi wg. niego rachunek. Przy RBT-kach liczników żadnych nie ma, więc
    > developer wymyśłił, że będzie brał zużycie prądu na blok i dzielił po
    > równo na mieszkańców. Moim zdaniem jest to niezgodne z prawem, bo po
    > pierwsze na jakiej podstawie mam płacić za coś branego "z kapelusza", a
    > nie to co faktycznie zużyłem, po drugie developer nie jest dystrybutorem
    > energii, by wystawiać mi fakturę za niego.
    > Powiedzcie, czy mam rację. Czy faktycznie prąd budowlany zgodnie z
    > prawem nie może być używany do zasilania instalacji mieszkaniowej? I czy
    > na sprzedaż energii elektrycznej trzeba mieć koncesję? No i czy wogóle
    > dopuszczalne prawem jest istnienie firmy, która zajmowałaby się
    > wyłącznie zakupem energii elektrycznej i jej dalszą odsprzedażą? No i na
    > koniec - czy z tego co tu opisałem można wnioskować, że do czasu
    > przyłączenia docelowej instalacji elektrycznej, jedyne co developer może
    > zgodnie z prawem zrobić, to udostępnić nam prąd budowlany na swój koszt
    > lub nie udostępniać go wogóle?

    Jak dla mnie to jest sprawa dla Urzędu Nadzoru Budowlanego. Przecież na
    placu budowy jest jakiś inspektor budowlany. Zgłoście to jemu, on
    powinien zająć się tą sprawą. Developer nie może wam odsprzedawać
    energii, którą kupuje od energetyki na plac budowy. a cenę liczyłby
    zapewne w taryfie budowlanej.
    Fakt, że jest możliwość podpięcia do RBT-ek budowlanych, ale tylko na
    zasadzie użyczenia energii (nie sprzedaży). Z drugiej strony jak wszyscy
    się podłączą i zaczną pobierać energię, to nie wiem czy to będzie takie
    opłacalne dla niego.
    A może developer nie ma pieniędzy na opłacenie mocy przyłączeniowej i w
    ten sposób chce zarobić troszkę na ten cel??

  • Re: Prąd budowlany / sprzedaż i dystrybucja prądu | "jaQbek" <jaQbek...

    Użytkownik "KsZZysiek" news:MPG.21f43af921abfd59897a9...
    > Prad to prad. Jesli developer ma legalny prad na budowie to to co z nim
    > zrobi to generalnie jego sprawa, moze sobie nawet wlaczyc wielki
    > wentylator na srodku placu :). Nie wiem jak wyglada sprawa rozliczen,
    > tj. strona prawna, ale w praktyce to moze was podpiac przez liczniki i
    > nikomu nic do tego.
    Hmmm... Rozmawiałem z kolegami robiącymi w budownictwie i od nich dowiedziałem
    się, że zupełnie inaczej wygląda przyłączenie prądu na plac budowy, a inaczej
    docelowego łącza do budynku: inna moc, inna taryfa itd.


    > A jesli ktos sie przyczepi to problemy bedzie miał
    > tylko developer, a nie mieszkancy (o ile podpiszą z developerem jakas
    > umowe).
    Ale jak energetyka prąd odłączy, to ja go nie będe miał, nie developer

    > Developer moze tez miec problem jesli ktos ulegnie porazeniu,
    > albo spali się jakies urzadzenie w mieszkaniu, poniewaz formalnie to
    > chyba bedzie nadal plac budowy ?
    Placem budowy, z tego co wiem, jest do momentu odbioru całego budynku

    > Poza tym ... nie ma juz rozroznienia pradu budowlanego od "normalnego"
    > jesli chodzi o osoby prywatne,
    Eee... Czyli co, było i przepisy się zmieniły? To poco byłoby kombinowanie z
    osobnymi łączami?

    > najprawdopodobniej kierownikowi moglo
    > chodzic o prąd "firmowy" ? Tzn firmy mają inne taryfy ...
    I prądu firmowego nie można podłączać do indywidualnych mieszkań?

  • Re: Prąd budowlany / sprzedaż i dys | Piotr <pietrek45WYTNIJ...
    KsZZysiek pisze:
    > Poza tym ... nie ma juz rozroznienia pradu budowlanego od "normalnego"
    > jesli chodzi o osoby prywatne, najprawdopodobniej kierownikowi moglo
    > chodzic o prąd "firmowy" ? Tzn firmy mają inne taryfy ...
    >

    a jaśniej możesz??

  1 2 3 4  

Podobne