-
Recepta wystawiona (chyba) dobrze | "Rajmund Wrotek" <rajmund@wrotek.pl>
Dziwna sprawa z tymi aptekami. Szukając specyfiku odwiedziłem kilka aptek. W
każdej było coś nie tak. Albo leku nie było, albo był ale tylko jedno
opakowanie...
W końcu trafiłem do apteki x. Pani aptekarka (czy jak tam się ona zowie)
popatrzyła na receptę i oświadczyła, że lek sprzeda ale za 100%, bo "recepta
nie ma jakiegoś numeru".
Zdziwiłem się, bo numery były i kody kreskowe też :-)
Pani aptekarka wskazała na ten kod kreskowy i oświadczyła, że w kodzie
czegoś tam nie ma i nie sprzeda inaczej niż za 100%.
Poszedłem do innej apteki i ... bez problemu kupiłem to co chciałem. Recepta
okazała się prawidłowa i miała wszystkie numery.
Zastanawiam się, czy czasami pani aptekarka nie chciała ode mnie wyłudzić
pełnej odpłatności zasłaniając się wymyślonym błędem na recepcie?
Czy takie "coś" można komuś zgłosić?
Jeżeli to rzeczywiście próba wymuszenia na mnie pełnej odpłatności to warto
o tym komuś powiedzieć, bo nie ma nic gorszego jak korzystanie na niedoli
ludzi chorych.
A może im szyby powybijać :-)
-
Re: Recepta wystawiona (chyba) dobrze | akala <akala@aka.com>
Dnia Wed, 17 Jan 2007 14:10:32 +0100, Rajmund Wrotek napisał(a):
>
> Jeżeli to rzeczywiście próba wymuszenia na mnie pełnej odpłatności to warto
> o tym komuś powiedzieć, bo nie ma nic gorszego jak korzystanie na niedoli
> ludzi chorych.
>
> A może im szyby powybijać :-)
wymuszanie pełnej płatności chyba nic dla aptekarki nie daje bo lek
kosztuje tyle ile kosztuje, jeżeli kupujesz lek na receptę to dokładnie
"przestudiuj" paragon to się dowiesz ile kosztuje a ile zapłaciłeś i ile
dopłaci aptece do tego leku NFZ.
Prawdopodobnie chodziło oto ,że /co zresztą "maglowane" w Tv ,że niektóre
recepty były źle wydrukowane chyba były za wąskie i właśnie brakowało jakiś
oznaczeń/,i NFZ kwestionował te recepty odmawiając dopłat do sprzedanych
leków. Może aptekarka ,która ci sprzedała lek nie miała jeszcze z tym
problemów ,teraz będzie miała i też ci powie ,że sprzeda tylko na 100%
akala
-
Re: Recepta wystawiona (chyba) dobrze | cyklista <a@b.com>
> Dziwna sprawa z tymi aptekami. Szukając specyfiku odwiedziłem kilka aptek. W
> każdej było coś nie tak. Albo leku nie było, albo był ale tylko jedno
> opakowanie...
> W końcu trafiłem do apteki x. Pani aptekarka (czy jak tam się ona zowie)
> popatrzyła na receptę i oświadczyła, że lek sprzeda ale za 100%, bo "recepta
> nie ma jakiegoś numeru".
> Zdziwiłem się, bo numery były i kody kreskowe też :-)
> Pani aptekarka wskazała na ten kod kreskowy i oświadczyła, że w kodzie
> czegoś tam nie ma i nie sprzeda inaczej niż za 100%.
>
Czy miała racje czy nie to moze rozstrzygnąć ktos kto ta recepte
oglądnie i sprawdzi czy zarzut aptekarki co do braków był zasadny.
> Poszedłem do innej apteki i ... bez problemu kupiłem to co chciałem. Recepta
> okazała się prawidłowa i miała wszystkie numery.
Czy kupując mówiłeś o problemie z tą receptą w innej aptece?. Jeśli nic
nie mówiłeś to jakiś bład recepty mógł pozostać niezauważony. Jeśli
mówiłeś i recepta została dokładnie oglądnieta to sprawa wymaga wyjaśnienia.
> Zastanawiam się, czy czasami pani aptekarka nie chciała ode mnie wyłudzić
> pełnej odpłatności zasłaniając się wymyślonym błędem na recepcie?
>
Mogło tak byc jak piszesz a mogło byc inaczej.
> Czy takie "coś" można komuś zgłosić?
>
Takie coś należy zgłosić do nadzoru farmaceutycznego, lub izb
aptekarskich (a najlepiej do obydwu tych instytucji jednoczesnie).
Oczywiście na pismie i czekac na odpowiedź, a potem napisać na grupe jak
się sprawa zakończyła.
> Jeżeli to rzeczywiście próba wymuszenia na mnie pełnej odpłatności to warto
> o tym komuś powiedzieć, bo nie ma nic gorszego jak korzystanie na niedoli
> ludzi chorych.
>
Jeśli w wyniku wyjasniej wskazanych wyżej instutucji okaże się że to
była próba oszustwa (wyłudzenia) to sprawa powinna automatycznie trafic
do prokuratora.
> A może im szyby powybijać :-)
>
A jak powybijasz szyby to ty złamiesz prawo, a jak nie bedziesz dość
szybki i cię dopadnie firma ochroniarska to może i stan twoje zdrowia
sie pogorszyć :-)
-
Re: Recepta wystawiona (chyba) dobrze | cyklista <a@b.com>
> wymuszanie pełnej płatności chyba nic dla aptekarki nie daje bo lek
> kosztuje tyle ile kosztuje, jeżeli kupujesz lek na receptę to dokładnie
> "przestudiuj" paragon to się dowiesz ile kosztuje a ile zapłaciłeś i ile
> dopłaci aptece do tego leku NFZ.
Jesli by aptekarka wzieła od pacjenta pełną odpłatnośc a potem wybiła ze
zniżką to by coś zyskała. I należało by ja scigać za oszustwo.
> Prawdopodobnie chodziło oto ,że /co zresztą "maglowane" w Tv ,że niektóre
> recepty były źle wydrukowane chyba były za wąskie i właśnie brakowało jakiś
> oznaczeń/,i NFZ kwestionował te recepty odmawiając dopłat do sprzedanych
i jeszcze tysiąc innych powodów nie maglowanych w telewizji a dających
pretekst NFZ żeby odmówić zwrotu pieniedzy
> leków. Może aptekarka ,która ci sprzedała lek nie miała jeszcze z tym
> problemów ,teraz będzie miała i też ci powie ,że sprzeda tylko na 100%
>
i to jest najbardziej prawdopodobna wersja
-
Re: Recepta wystawiona (chyba) dobrze | "Rajmund Wrotek" <rajmund@wrotek.pl>
Użytkownik "cyklista" napisał w wiadomości
news:eonflu$6oi$1@mx1.internetia.pl...
>
na recepcie aptekarka napisała "recepta wystawiona niepoprawnie" i się
podpisała.
W drugiej aptece recepta została DOKŁADNEI obejrzana, sprawdzona i pomimo
tego nie znaleziono nic, co spowodowało odmowę jej uznania w aptece
pierwszej.