Dyskusje / Rowerzysta a prawo drogowe

  • Rowerzysta a prawo drogowe | Buster <radob...
    Witam.
    Mam następującą wątpliwość prawną odnośnie kodeksu drogowego. Otóż.
    Kodeks drogowy, nakłada na mnie jako rowerzystę obowiązek poruszania się
    rowerem ulicą w przypadku braku ścieżki rowerowej, czyli wg kodeksu
    drogowego mam zakaz poruszania się rowerem po chodniku. Ale ja nie mam
    prawa jazdy, czyli nie znam dokładnie przepisów ruchu drogowego.
    Dodatkowo kodeks drogowy zniósł obowiązek czegoś takiego jak karta
    rowerowa dla osób powyżej 18 roku życia. Jeżdżąc rowerem, poruszam się
    różnie. Raz chodnikiem, raz jezdnią. Przepisy znam tyle o ile. Ale
    załóżmy hipotetyczną sytuację. Jadę sobie rowerkiem po ulicy, przy
    prawym krawężniku. Nagle widzę przed sobą dziurę w jezdni, taką że jak w
    nią wjadę na bank koło do wymiany. Ratuję się przed tym i skręcam ostro
    na środek jezdni. Widzi to drogówka i mnie zatrzymuje. I co dalej?
    Pouczenie, mandat? Przecież nie mam prawa jazdy, więc na dobrą sprawę
    nie znam przepisów ruchu drogowego na tyle, żeby wiedzieć jak się
    zachować. Albo inny przykład. Jadę sobie jak wyżej i jest korek.
    Większość kierowców stoi tak, że ja mogę przejechać tą prawą stroną.
    Jednakże jakiś debil stanął tuż przy krawężniku. Ale mam miejsce, żeby
    go wyminąć, więc to robię. I znowu drogówka. Czy mógłby ktoś mi
    wytłumaczyć jak podejść do problemu?? Ja wiem, można przestać jeździć
    rowerem, ale to nie jest rozwiązanie. :-)

    --
    Pozdrowienia
    Radek Dobrowolski vel Buster
    GG: 1670266
    Odpowiadajac na priv, zamien 1 na i w adresie e-mail

  • Re: Rowerzysta a prawo drogowe | "szerszen" <szerszen...
    Użytkownik "Buster" news:f6knan$og8$1...

    polska pelna kretynizmow, mozesz po ulicy jezdzic rowerem na dowod
    osobisty, to samo motorowerem, wiec panstwo zaklada ze umiesz poruszac sie
    jednosladem, dodatkowo zaklada ze jako tako znasz przepisy, idac dalej tym
    tokiem rozumowania, zrobienie prawka kat. b powinno ci umozliwic jazde
    motocyklem, a wiec z miejsca powinienes otrzymac prawo jazdy kat a,
    poniewaz juz znasz przepisy, a dodatkowo z zalozenia umiesz jezdzic
    jednosladem idac dalej prawko c powinno automatycznie umozliwiac ci jazde
    motorem i osobowym
    jak cie zlapia po 2 browarach na rowerze to zabiora ci wszystkie
    uprawnienia jakie posiadasz

    nie wymagaj logiki od stanowiacych prawo, bo ono z logika ma niewiele
    wspolnego jak widac

    policjantami sie nie przejmuj, oni na rowery nie zwracaja uwagi, za
    lawirowanie w korku tez nikt cie scigal nie bedzie
    a co do pytania z dziura, to lepiej tak nie rob, bo akurat mandat bedzie
    twim najmniejszym zmartwieniem, przy takim manewrze mozez stracic zycie,
    albo zdrowie

  • Re: Rowerzysta a prawo drogowe | Marcin Debowski <agatekun...
    Dnia 06.07.2007 Buster > załóżmy hipotetyczną sytuację. Jadę sobie rowerkiem po ulicy, przy
    > prawym krawężniku. Nagle widzę przed sobą dziurę w jezdni, taką że jak w
    > nią wjadę na bank koło do wymiany. Ratuję się przed tym i skręcam ostro
    > na środek jezdni. Widzi to drogówka i mnie zatrzymuje. I co dalej?
    > Pouczenie, mandat? Przecież nie mam prawa jazdy, więc na dobrą sprawę
    > nie znam przepisów ruchu drogowego na tyle, żeby wiedzieć jak się

    To, że nie znasz przepisów ruchu drogowego nie zwalnia Cię z obowiązku ich
    przestrzegania, takoż wszystkich innychw przepisów prawa.

    --
    Marcin

  • Re: Rowerzysta a prawo drogowe | badzio <badzio...
    Patrze, patrze a tu Buster porozsypywal nastepujace haczki:
    > Mam następującą wątpliwość prawną odnośnie kodeksu drogowego. Otóż.
    > Kodeks drogowy, nakłada na mnie jako rowerzystę obowiązek poruszania się
    > rowerem ulicą w przypadku braku ścieżki rowerowej, czyli wg kodeksu
    > drogowego mam zakaz poruszania się rowerem po chodniku. Ale ja nie mam
    > prawa jazdy, czyli nie znam dokładnie przepisów ruchu drogowego.

    Rozumiem ze:
    - nie wiesz iz samochodem mozna jezdzic tylko z waznym prawem jazdy
    - przechodzi sie na zielonym a nie na czerwonym swietle
    - trzeba skladac do roku PIT
    i jeszcze pare innych. A jesli jednak wiesz PITach, zielonym swietle,
    prawie jazdy - to skad to wiesz?
    Nieznajomosc prawa nie jest usprawiedliwieniem. Takie zycie

    > Jadę sobie rowerkiem po ulicy, przy
    > prawym krawężniku. Nagle widzę przed sobą dziurę w jezdni, taką że jak w
    > nią wjadę na bank koło do wymiany. Ratuję się przed tym i skręcam ostro
    > na środek jezdni. Widzi to drogówka i mnie zatrzymuje. I co dalej?
    > Pouczenie, mandat?

    A za co pouczenie/mandat? Jak bedziesz szedl chodnikiem, chodnik bedzie
    rozkopany i Ty zejdziesz na ulice zeby ominac rozkopanie, to tez
    dostaniesz mandat?

    > Przecież nie mam prawa jazdy, więc na dobrą sprawę
    > nie znam przepisów ruchu drogowego na tyle, żeby wiedzieć jak się
    > zachować.

    Nieznajomosc prawa...

    > Jadę sobie jak wyżej i jest korek.
    > Większość kierowców stoi tak, że ja mogę przejechać tą prawą stroną.
    > Jednakże jakiś debil stanął tuż przy krawężniku. Ale mam miejsce, żeby
    > go wyminąć, więc to robię. I znowu drogówka.

    Ty tak na serio czy trollujesz?

    --
    badzio

  • Re: Rowerzysta a prawo drogowe | Budzik <budzik61...
    Osobnik posiadający mail radob...


    > Witam.
    > Mam następującą wątpliwość prawną odnośnie kodeksu drogowego. Otóż.
    > Kodeks drogowy, nakłada na mnie jako rowerzystę obowiązek poruszania się
    > rowerem ulicą w przypadku braku ścieżki rowerowej, czyli wg kodeksu
    > drogowego mam zakaz poruszania się rowerem po chodniku. Ale ja nie mam
    > prawa jazdy, czyli nie znam dokładnie przepisów ruchu drogowego.
    > Dodatkowo kodeks drogowy zniósł obowiązek czegoś takiego jak karta
    > rowerowa dla osób powyżej 18 roku życia. Jeżdżąc rowerem, poruszam się
    > różnie. Raz chodnikiem, raz jezdnią. Przepisy znam tyle o ile.

    rozumiem ze nie jestes prawnikiem? Nie znasz prawa (nie tylko drogowego) co
    nie zwalnia cie od jego przestrzegania. Nie chce za bardzo moralizowac, ale
    wydaje mi sie ze poswiecisz jakies 3 godzinki i wiekszosc potrzebnych ci
    zasad do poruszania sie rowerem poznasz.

    > Ale
    > załóżmy hipotetyczną sytuację. Jadę sobie rowerkiem po ulicy, przy
    > prawym krawężniku. Nagle widzę przed sobą dziurę w jezdni, taką że jak w
    > nią wjadę na bank koło do wymiany. Ratuję się przed tym i skręcam ostro
    > na środek jezdni. Widzi to drogówka i mnie zatrzymuje. I co dalej?

    no jak to co? Mowisz ze jest dziura, musiałes ja wyminac, zorientowałes sie
    ze nie spowodujesz niebezpieczenstwa, zasygnalizowałes manewr reka i
    wyminałes dziure. Do czego policja miałaby sie przyczepic? Nikt ci nie kaze
    rwerem jechac tak blisko prawej strony, zeby zachaczac opona o kraweznik,
    tylko tak blisko jak to jest mozliwe i bezpieczne. Dla jednego to 10 cm,
    dla drugiego metr.

    > Albo inny przykład. Jadę sobie jak wyżej i jest korek.
    > Większość kierowców stoi tak, że ja mogę przejechać tą prawą stroną.
    > Jednakże jakiś debil stanął tuż przy krawężniku. Ale mam miejsce, żeby
    > go wyminąć, więc to robię. I znowu drogówka.

    skoro miałes miejsce zeby go wyminac to nie widze problemu.

    > Czy mógłby ktoś mi
    > wytłumaczyć jak podejść do problemu?? Ja wiem, można przestać jeździć
    > rowerem, ale to nie jest rozwiązanie. :-)
    >
    nie przestac jezdzic, tylko troche poczytac przepisy, skoro sam czujesz sie
    w tym temacie nie doinformowany. no i zawsze podchodzic do roweru z duza
    doza rozsądku.

    --
    Pozdrawia... Budzik ; #GG: 565516 ; www.rowery.rejtravel.pl
    b_ud_zi_k_6_1 na poczta kropka onet kropka pl (adres antyspamowy, usuń także "_")
    Przepis na dziecko: 25dag miłości, 25dag namiętności, 2 jajka,
    4 kolana. Ubijać do rana aż powstanie piana. Odstawić na 9 miesięcy
    i kupic wózek dziecięcy. ;-)

  1 2 3 4 5 6 7 8 9 10  

Podobne