Re: Rzeczy zabrane podczas przeszukania - kiedy odzyskam? | Gotfryd Smolik news <smolik...
On Wed, 6 Feb 2008, Rzecznik Prokurwatury Krajowej wrote:
> Nie łudź się za bardzo. Prokurew może latami nie zwrócić sprzętu lub nośników
> choćby biegły stwierdził, że rzeczy nie mają wartości dowodowej. A przy tym
> może Ci po wielokroć odpowiadać bzdury, że rzeczy "wyłączono i przekazano"
> lub "są niezbędne dla postępowania".
Mnie zawsze intryguje jak to działa.
Jak trzeba wsadzić przestępscę do więzenia, to to KOSZTUJE, nikogo
nie dziwi że się płaci i wszyscy (?) są zadowoleni.
Jak się komuś wyrządzi szkodę, to trzeba ją zwrócić. Normalka.
A jak pada pytanie, dlaczego organy zarządzające prawem nie płacą
odszkodowań (tak, Z NASZYCH PIENIĘDZY) za bezzasadne lub przesadzone
zatrzymania do celów dowodowych, to powoduje to zdumienie, również
wśród zamieszanych w prawo grupowiczów.
To co, na złodzieja nie żal wydać z (państwowych) pieniędzy, a na
poszkodowanych (w razie pomyłki lub nieuzasadnionego nadużycia) tak??
A przecież byłaby to najprostsza tama dla *nadużywania* prawa do
dokonywania zatrzymań ludzi i sprzętu "doniewiadomokiedy" tylko
dlatego, że komuś *wydawało się* to potrzebne.
Nie wspominając o pojawiających się z rzadka komentarzach, jakoby
taki zatrzymany sprzęt był na wszelki wypadek intensywnie testowany
(celem sprawdzenia czy jeszcze działa) :>
No bo skoro można bezkarnie i bezpłatnie potestować...
pzdr, Gotfryd