Dyskusje / sprawa sadowa - niemcy czy polska ?

  • sprawa sadowa - niemcy czy polska ? | "gizmo" <gizmo@wp.pl>
    witam

    mam taki problem, od jakiegos czasu od konkurencyjnej firmy z niemiec
    otrzymywalem rzadania wycofania swoich ofert sprzedazy z niemickiego ebay i
    strony internetowej. ostatnio otrzymalem pismo faxem (czy takie doreczenie
    listu od adwokata niemieckiego sie liczy jako oficjalne, pozatym bylo po
    niemiecku a powinno byc napisane w jezyku odbiorcy) o tym ze wg nich musze
    naruszam niemieckie prawo konkurencji (brak regulaminu AGB i cenn brutto)
    ceny faktycznie musza byc nawet w polsce podane netto i brutto to juz
    zmienione,
    dalej w pismie twierdza ze jesli nie zaplace za ekspertyze ich prawnika ok
    1300EUR i nie wycofam swoich ofert sprzedazy, to zaloza mi sprawe w sadzie w
    niemczech o 50 000EUR.

    teraz pytanie czy z racji tego ze moja firma jest zarejestrowana w polsce
    (brak fili w niemczech) obowiazuja mnie zasady - prawo niemieckie ? gdzie
    powinien odbywc sie ewentualny proces jesli do takiego w ogole dojdzie
    Polska czy Niemcy ?

    na wszystkich dokumentach fakturach sprzedazy miejsce sprzedazy to polska,
    ja jedynie organizuje transport zakupionego towaru klientom i doliczam go do
    ceny.

    pozdrawiam



  • Re: sprawa sadowa - niemcy czy polska ? | mt <mt@magicbox.pl>
    gizmo pisze:
    > witam
    >
    > mam taki problem, od jakiegos czasu od konkurencyjnej firmy z niemiec
    > otrzymywalem rzadania wycofania swoich ofert sprzedazy z niemickiego
    > ebay i strony internetowej. ostatnio otrzymalem pismo faxem (czy takie
    > doreczenie listu od adwokata niemieckiego sie liczy jako oficjalne,
    > pozatym bylo po niemiecku a powinno byc napisane w jezyku odbiorcy) o
    > tym ze wg nich musze naruszam niemieckie prawo konkurencji (brak
    > regulaminu AGB i cenn brutto)
    > ceny faktycznie musza byc nawet w polsce podane netto i brutto to juz
    > zmienione,
    > dalej w pismie twierdza ze jesli nie zaplace za ekspertyze ich prawnika
    > ok 1300EUR i nie wycofam swoich ofert sprzedazy, to zaloza mi sprawe w
    > sadzie w niemczech o 50 000EUR.
    >
    > teraz pytanie czy z racji tego ze moja firma jest zarejestrowana w
    > polsce (brak fili w niemczech) obowiazuja mnie zasady - prawo niemieckie
    > ? gdzie powinien odbywc sie ewentualny proces jesli do takiego w ogole
    > dojdzie Polska czy Niemcy ?
    >
    > na wszystkich dokumentach fakturach sprzedazy miejsce sprzedazy to
    > polska, ja jedynie organizuje transport zakupionego towaru klientom i
    > doliczam go do ceny.
    >
    > pozdrawiam
    >
    >
    >


    Jesli twoja firma jest zarejestrowana w POLSCE wystawiasz FV placisz
    podatki itp itd a sprzedajesz na niemieckim EBAYU jako oferta z PL to
    moge ci naskoczyc. Zakladam ze twoj towar ma oplacone cla podatki i
    podobne pierduty. Olej ich poprostu.

    Kiedys mialem podobny przypadek z tym ze z oszolomem z polski Oficjalny
    Przedstawiciel, wydzwanial do mnie az w koncu sie wqrwilem i
    powiedzialem prosto z mostu spierdalaj i wiecej sie nie odezwal.

    Handel to ciezki kawalek chleba.

  • Re: sprawa sadowa - niemcy czy polska ? | "Robert Tomasik" <robert.tomasik@gazeta.pl>
    Użytkownik "gizmo" napisał w wiadomości
    news:gt4doi$rp9$1@nemesis.news.neostrada.pl...


    Odpisz tym ludziom - najlepiej po polski, by się pomęczyli - że Ty działasz
    w Polsce i obowiązuje Cię polskie a nie niemieckie prawo. Niech sobie
    zmienią prawnika, bo nie dość, że drogi, to jeszcze niedouczony.

  • Re: sprawa sadowa - niemcy czy polska ? | "gizmo" <gizmo@wp.pl>
    > Jesli twoja firma jest zarejestrowana w POLSCE wystawiasz FV placisz
    > podatki itp itd a sprzedajesz na niemieckim EBAYU jako oferta z PL to moge
    > ci naskoczyc. Zakladam ze twoj towar ma oplacone cla podatki i podobne
    > pierduty. Olej ich poprostu.


    no wlasnie tak prosto to nie jest do konca, podobno moga mi zalozyc sprawe w
    niemcowni, ale musze miec jedoznacznie okresloe co oni mi moga, bo kara 50
    000EUR nawet jesli do konca realna to nie wyglada zbyt optymistycznie. przed
    polskimi sadami mam jeszcze jakies szanse (bo tak naprawde to sie
    konkurencja uczepila i tylko szukaja powodu zeby mnie uwalic) ale tam w
    niemczech to cholera wie jak z tymi sadami.


    > Handel to ciezki kawalek chleba.
    no latwo nie jest ;) zwlaszcza jak twoje ceny zaczynaja wkurw%^$# innych

    pozdrawiam


  • Re: sprawa sadowa - niemcy czy polska ? | "tg" <aa@bb.cpl>
    Użytkownik "gizmo" napisał w wiadomości
    news:gt56g3$1h4u$1@news.mm.pl...
    > ale tam w niemczech to cholera wie jak z tymi sadami

    ale dlaczego mialoby cie interesowac jak z sadami w niemczech??


  1 2 3 4 5 6 7 8  

Podobne