Dyskusje / tekst w interneci a prawo

  • tekst w interneci a prawo | morgotchWYTNIJTO...
    Witam Zamierzam walczyć z byłym pracodawcą, jeśli ktoś może ocenić czy mój
    tekst który zostanie umieszczony w internecie mieści się w granicach prawa,
    proszę o opinię. W miiejscu Xxx będzie nazwa firmy. Z góry dzięki Oto tekst


    Witam. Jeśli jesteś użytkownikiem sieci firmy Xxx, przeczytaj ten tekst do
    końca. Efektem może być poprawa funkcjonowania tej sieci, sieci należącej
    obecnie do jednej z większych w Bytomiu. A ja byłem jej administratorem i
    jedyną osobą dzięki której funkcjonowała dobrze do końca roku 2006. Dzięki
    której z kilkudziesięcioosobowej sieci stała się interesem przynoszącym bardzo
    duże zyski. Ale tylko jednej osobie. Tej, która wogóle nie funkcjonuje
    decyzyjnie w firmie i nie jest z nią utożsamiana przez użytkowników:
    właścicielowi.

    Teraz najważniejsze:
    Jedyne czego dorobiłem się w Xxx, to bardzo dobra opinia zawodowa.

    Mimo ciągłej pracy w nadgodzinach.... brak innych profitów. A potwierdza to
    (dobrą opinię) fakt, że użytkownicy naszej najbliższej konkurencji, zwracali
    się do nas o przejęcie sieci w której obecnie funkcjonują. Jednak powodem
    powstania tego tekstu nie jest brak profitów, a to że moją dobrą opinię szef
    firmy Xxx próbuje podważyć.

    Nie mogę nie powiedzieć, że do momentu kiedy złożyłem wypowiedzenie, szef był w
    stosunku do mnie wporządku. Ale to chyba zrozumiałe, korzyści miał ogromne.
    Dlaczego osoba, która przez lata wypracowuje wielkość firmy i swoją pozycję w
    firmie musi odejść? Wg szefa firma nie przynosi zysku (dlatego podwyżek nie
    będzie mimo iż od ostatniej ilość użytkowników sieci wzrosła z kilkuset
    dwukrotnie). Cóż, policzyć jakie kokosy zbija się na interesie internetowym
    jest łatwo :). Policzyć godziny pracy i dyżurów i dojść do wniosku, że
    pracujemy za trzecią osobę - także bardzo prosto. Nie lubię, kiedy ktoś robi ze
    mnie idiotę. Szef dostał (po konsultacji z Państwową Inspekcją Pracy)
    wypowiedzenie za łamanie kodeksu pracy tj: stałą i planowaną pracę w
    nadgodzinach. Na porozumienie stron nie chciał się zgodzić :)

    Od razu znalazłem nową pracę, oczywiście dalej jako administrator sieci.
    Dostałem stanowisko i wyższe pobory :) Sprawa z Xxxem niestety się nie
    skończyła. Zakończy się przed Sądem Pracy ponieważ, mimo iż ja złożyłem
    wypowiedzenie to otrzymałem świadectwo z kilku lat solidnej pracy, ze
    zwolnieniem dyscyplinarnym... Sprawa zostanie skierowana przeze mnie do Sądu
    Pracy.

    Ale to nie wszystko, smród z Xxxu zaczyna być natrętny. Ma na celu podważenie
    mojej dobrej opinii zawodowej! Zostałem oskarżony o naruszenie praw
    autorskich. Tyko dureń może rościć sobie prawa do rozwiązań opartych o kod
    otwartych źródeł (dla niewtajemniczonych powiem, że chodzi o Linux). Ta sprawa
    zakończy się śmiechem sędziego na sali. Ale smród będzie wokół mnie i o to
    jedynie chodzi.

    Zachęcam do pomocy, tego typu firmy nie będą istniały długo na rynku - oferta
    TPSA czy ŚTK jest w tej chwili bardzo konkurencyjna. Chodzi mianowicie o to,
    aby osoby które chciałby potwierdzić moją pracę (usuwanie usterek i sam dyżur)
    w soboty i niedziele, potwierdziły mi to. Będzie to sprawa o sprostowanie
    mojego świadectwa pracy. Jaki zysk będą z tego miały? Oprócz tego że wskażą
    nową drogę pracodawcy, którego chytrość graniczy z przysłowiowym: "zjadaniem
    spod siebie gówna".
    Jeszcze jedną:

    Całą sieć Xxx obsługują (w chwili kiedy to piszę) dwie osoby !!!. Sieć jest
    bardzo duża, jej struktura skomplikowana co powoduje że utrzymanie wymaga dużej
    ilości czasu. Serwis w weekendy i po godzinie 16 prowadzi jedna osoba,
    ponieważ nowo zatrudniony pracownik nie zna terenu. Skutkuje to zapewne niską
    jakością obsługi klienta (komu się chce dyżurować we wszystkie weekendy? za
    darmo?)
    Pomoc w sprawie o udowodnienie mojej pracy w nadgodzinach i sprostowanie
    mojego świadectwa pracy, będzie z korzyścią dla wszystkich użytkowników sieci,
    obecnych pracowników firmy co spowoduje poprawę jakość usług w sieci Xxx a może
    nawet będziecie mieli normalną drugą zmianę do 22 tak jak w sieci Yyy :)

    Czego wszystkim zyczę i Pozdrawiam

    Były administrator sieci Xxx


    --

  • Re: tekst w interneci a prawo | Jasek <jacus2...
    morgotchWYTNIJTO...
    > Witam Zamierzam walczyć z byłym pracodawcą,

    Masz prawo...

    >jeśli ktoś może ocenić czy mój
    > tekst który zostanie umieszczony w internecie mieści się w granicach prawa,
    > proszę o opinię. W miiejscu Xxx będzie nazwa firmy. Z góry dzięki Oto tekst
    [..]

    Nie jestem prawnikiem ale moim zdaniem:
    - ujawniasz rzeczy ktorych nie powinienes:
    - liczbe klientow
    - strukture firmy
    - klienta firmy guzik obchodzi czy firma zatrudnia 3 czy 245 osob tak
    dlugo jak usluga ktora otrzymuje nie budzi zastrzezen.
    - przypisujesz sobie same zaslugi
    - naduzywasz inwektyw wobec wlasciciela
    - nie wiem czemu ten list ma sluzyc
    - problemy personalne wewnatrz firmy to jej sprawa

    Reasumujac, IMHO list Twoj nic nie wnosi, nic dzieki niemu nie zyskasz a
    mozesz miec przez niego sporo klopotow.

    Pozdrawiam,
    Jacek

  • Re: tekst w interneci a prawo | Maciek <freesco...
    morgotchWYTNIJTO...

    > Witam Zamierzam walczyć z byłym pracodawcą, jeśli ktoś może ocenić czy
    > mój tekst który zostanie umieszczony w internecie mieści się w granicach
    > prawa, proszę o opinię. W miiejscu Xxx będzie nazwa firmy. Z góry dzięki
    Widać, że jesteś wkurzony, ale publikacja taka może tylko poskutkować
    oskarżeniem z art 212 KK. Poprzeklinaj sobie w domu, w kącie i zbieraj
    ewentualne dowody przeciw byłemu pracodawcy. Jeśli zajdzie potrzeba to ty
    będziesz mógł go oskarżyć. Natomiast takie chlapanie jęzorem w nerwach nie
    przyniesie ci pożytku.

    --
    Maciek
    Polska Grupa Freesco

  • Re: tekst w interneci a prawo | MiCHA <micha...
    morgotchWYTNIJTO...

    > duże zyski. Ale tylko jednej osobie. Tej, która wogóle nie funkcjonuje
    > decyzyjnie w firmie i nie jest z nią utożsamiana przez użytkowników:
    > właścicielowi.

    A niby komu miała przynosić?

    > Od razu znalazłem nową pracę, oczywiście dalej jako administrator sieci.

    Czym nie wykluczone, że naruszasz jakiś tam paragraf - nie zawsze wolno
    przejść do bezpośredniej konkurencji. Popytaj prawników. Oczywiście
    zależy czym zajmuje się nowa firma.

    > Ale to nie wszystko, smród z Xxxu zaczyna być natrętny. Ma na celu podważenie
    > mojej dobrej opinii zawodowej! Zostałem oskarżony o naruszenie praw
    > autorskich. Tyko dureń może rościć sobie prawa do rozwiązań opartych o kod
    > otwartych źródeł (dla niewtajemniczonych powiem, że chodzi o Linux).

    I nigdy w ciągu tych lat pracy nie napisałeś żadnego skryptu, czy
    programiku dla serwera? Nie wierzę, że nie. A jeśli tak, to prawa do
    nich ma Twój były pracodawca.

    --
    MiCHA

  1  

Podobne