Dyskusje / Re: zwrot składek ZUS, jak odliczyć? P

  • Re: zwrot składek ZUS, jak odliczyć? P | Gotfryd Smolik news <smolik...
    On Tue, 19 Sep 2006, Jarek Spirydowicz wrote:

    > jureq >
    >> robro wrote:
    >> Nie wiem akurat czego dokładnie dotyczy ten wyrok TK, ale tak sobie
    >> gdybam ;-)
    >> W koszty można zaliczyć (lub odliczyć na PIT) tylko składki zapłacone
    >> zgodnie z przepisami. Jeśli trybunał uznał, że zapłata ich była
    >> sprzeczna z konstytucją, to mi wygląda, że nie miałeś prawa ich
    >> odliczyć. Więc raczej korekta wstecz.
    >
    > A wyroki TK działają wstecz? Bo nie wydaje mi się...

    Ale przecież wyrok TK stwierdza po prostu że "wtedy prawo
    było TAKIE". Nie działa wstecz, to *możliwość* że TK przy
    okazji powie (a ma takie prawo) iż "mimo tego stosuje się
    ówczesny przepis niezgodny z Konstytucją" jest działaniem
    prawa wstecz!
    Ustawa niezgodna z Konstytucją (albo rozporządzenie z ustawą
    bądź Konstytucją) jest przecież nieważna od samego początku!

    pzdr, Gotfryd

  • Re: zwrot składek ZUS, jak odliczyć? P | Jarek Spirydowicz <jareks...
    In article Gotfryd Smolik news
    > On Tue, 19 Sep 2006, Jarek Spirydowicz wrote:
    >
    > > jureq > >
    > >> robro wrote:
    > >> Nie wiem akurat czego dokładnie dotyczy ten wyrok TK, ale tak sobie
    > >> gdybam ;-)
    > >> W koszty można zaliczyć (lub odliczyć na PIT) tylko składki zapłacone
    > >> zgodnie z przepisami. Jeśli trybunał uznał, że zapłata ich była
    > >> sprzeczna z konstytucją, to mi wygląda, że nie miałeś prawa ich
    > >> odliczyć. Więc raczej korekta wstecz.
    > >
    > > A wyroki TK działają wstecz? Bo nie wydaje mi się...
    >
    > Ale przecież wyrok TK stwierdza po prostu że "wtedy prawo
    > było TAKIE".
    >
    Uhm. Na dodatek nie anuluje zaszłości, daje tylko możliwość
    przeprowadzenia postępowania jeszcze raz - o ile jakoweś było.

    > Nie działa wstecz, to *możliwość* że TK przy
    > okazji powie (a ma takie prawo) iż "mimo tego stosuje się
    > ówczesny przepis niezgodny z Konstytucją" jest działaniem
    > prawa wstecz!
    >
    Tego ciągu myślowego nie łapię :)

    > Ustawa niezgodna z Konstytucją (albo rozporządzenie z ustawą
    > bądź Konstytucją) jest przecież nieważna od samego początku!
    >
    Kłopt w tym, że do wyroku (a czasem i dłużej) jest obowiązującym prawem.

    --
    Jarek
    To tylko moje prywatne opinie.

  • Re: zwrot składek ZUS, jak odliczyć? P | Gotfryd Smolik news <smolik...
    On Thu, 21 Sep 2006, Jarek Spirydowicz wrote:

    >> Nie działa wstecz, to *możliwość* że TK przy
    >> okazji powie (a ma takie prawo) iż "mimo tego stosuje się
    >> ówczesny przepis niezgodny z Konstytucją" jest działaniem
    >> prawa wstecz!
    >>
    > Tego ciągu myślowego nie łapię :)

    Ano TK ma prawo zapodania, że mimo iż przepis został uznany za
    niekonstytucyjny się go *stosuje*. Przez pewien czas, dany
    ustawodawcy na "doprowadzenie do zgodności". De facto oznacza
    to ze TK ma prawo zatwierdzić niekonstytucyjny przepis :]
    I taki przepis działa zarówno wstecz jak i w przód: oprócz tych,
    którzy już wiedzą że przepis jest niezgodny *ale obowiązuje* dotyczy
    on również tych ktorzy wiedzieli że jest niezgodny :> (sami wiedzieli,
    bez wyroku TK, Konstytucję wolno stosować wprost!), nie zastosowali
    się do niekonstytucyjnego przepisu albo mają jeszcze czas podważyć
    jego skutki (bo nie upłynęło przedawnienie) i... i nic.
    TK orzekł że to co zrobili jest konstytucyjne ale "przepis ma rację".
    Klasyka - podatek właśnie.
    Nie znam przykładu, ale mam nadzieję wyjaśniłem o czym myślałem :)

    >> Ustawa niezgodna z Konstytucją (albo rozporządzenie z ustawą
    >> bądź Konstytucją) jest przecież nieważna od samego początku!
    >>
    > Kłopt w tym, że do wyroku (a czasem i dłużej) jest obowiązującym prawem.

    O ile pamiętam wniosek (na .prawo) że nie obowiązuje obywatela a jedynie
    obowiazuje urzędników był dość dawno, ale chyba się nie zmienił :)

    pzdr, Gotfryd

  • Re: zwrot składek ZUS, jak odliczyć? P | Jarek Spirydowicz <jareks...
    In article Gotfryd Smolik news
    > On Thu, 21 Sep 2006, Jarek Spirydowicz wrote:
    >
    > >> Nie działa wstecz, to *możliwość* że TK przy
    > >> okazji powie (a ma takie prawo) iż "mimo tego stosuje się
    > >> ówczesny przepis niezgodny z Konstytucją" jest działaniem
    > >> prawa wstecz!
    > >>
    > > Tego ciągu myślowego nie łapię :)
    >
    > Ano TK ma prawo zapodania, że mimo iż przepis został uznany za
    > niekonstytucyjny się go *stosuje*. Przez pewien czas, dany
    > ustawodawcy na "doprowadzenie do zgodności". De facto oznacza
    > to ze TK ma prawo zatwierdzić niekonstytucyjny przepis :]
    >
    Chyba niezupełnie tak. Wyrok jest, ale nie obowiązuje. Sytuacja jest
    dokładnie taka sama jak przed nim, tylko znamy termin jej zmiany
    (uproszczenie pomijające możliwość wcześniejszego "doprowadzenia do
    zgodności").

    > I taki przepis działa zarówno wstecz jak i w przód: oprócz tych,
    > którzy już wiedzą że przepis jest niezgodny *ale obowiązuje* dotyczy
    > on również tych ktorzy wiedzieli że jest niezgodny :> (sami wiedzieli,
    > bez wyroku TK, Konstytucję wolno stosować wprost!), nie zastosowali
    > się do niekonstytucyjnego przepisu albo mają jeszcze czas podważyć
    > jego skutki (bo nie upłynęło przedawnienie) i... i nic.
    >
    Eee, moment. Oni nie mają podstaw, żeby podważyć. Dopiero będą mieli,
    jak wyrok wejdzie w życie.

    > TK orzekł że to co zrobili jest konstytucyjne ale "przepis ma rację".
    > Klasyka - podatek właśnie.
    > Nie znam przykładu, ale mam nadzieję wyjaśniłem o czym myślałem :)
    >
    Nie bardzo, ale to chyba po części dlatego, że ja źle zapytałem.
    Chodziło mi o wyjaśnienie, dlaczego owa możliwość jest działaniem prawa
    wstecz. Zauważ, że odroczenie wyroku jest tylko zmianą odstępu pomiędzy
    jego wydaniem a wejściem w życie.

    > >> Ustawa niezgodna z Konstytucją (albo rozporządzenie z ustawą
    > >> bądź Konstytucją) jest przecież nieważna od samego początku!
    > >>
    > > Kłopt w tym, że do wyroku (a czasem i dłużej) jest obowiązującym prawem.
    >
    > O ile pamiętam wniosek (na .prawo) że nie obowiązuje obywatela a jedynie
    > obowiazuje urzędników był dość dawno, ale chyba się nie zmienił :)
    >
    Opłaty parkingowe jako przykład do rozpatrzenia proponuję :)

    --
    Jarek
    To tylko moje prywatne opinie.

  1 2  

Podobne