-
Zwrot towaru bez podania przyczyny | "R" <ra_dzikWYTNIJTO...
Witajcie spece od prawa,
chciałbym się zwrócić do Was z prośbą o opinię i pomoc. Co prawda znalazłem
podobny wątek z przed prawie roku, ale nie było na niego jednoznacznej
odpowiedzi.
Tu raczej chciałbym prosić o wskazanie ustawy/paragrafu, na który mógłbym
się powołać.
Sprawa dotyczy przepisów ochrony konsumenta. Opowiem jak to wyglądało. Jakiś
tydzień temu kupiłem armaturę w sklepie/hurtowni (nie był to niestety żaden
ze sklepów dużej sieci, bo tam nie ma tego problemu), wszystko sprawdziłem,
towar bez wad, wszystko jest ok, odebrałem fakturę zapłaciłem - jednym
słowem OK.
Przyjechałem do domu sprawdziłem armaturę i popełniłem błąd w wymiarowaniu,
do którego się przyznaję - źle coś wymierzyłem, moja wina, towar kupowany
bezpośrednio w sklepie (nie przez interenet, więc przepis 10 dni w tym
przypadku nie obowiązuje).
Pojechałem do sklepu, powiedziałem sprzedawcy, że coś musiałem źle wymierzyć
i mi nie pasuję, więc kulturalnie poprosiłem o zwrot towaru.
Sprzedawca odmówił zwrotu.
Towar został zakupiony w poniedziałek, 2 dni później chciałem go zwrócić -
sprzedawca odmówił przyjęcia.
Nie jestem złośliwy, ale właściciel sklepu okazał się wyjątkowym chamem,
zaczął prawie krzyczeć do mnie, że on sprzedaje dobry towar, że co ja sobie
myślę, itd. w marketach budowlanych tego problemu nie ma, więc jeszcze to
chamstwo podwoiło moją irytację, dlatego na przekór chciałbym powołać się na
jakiś przepis UOKiK i żądać zwrotu pieniędzy.
Jest to możliwe? Czy może ktoś podać przepis/paragraf/ustawę na którą mozna
się powołać?
Z góry dziękuję za pomoc
Pozdrawiam. R.
--
-
Re: Zwrot towaru bez podania przyczyny | "Heming" <heming...
Użytkownik "R"
news:5e33.000000d2.47e55374...
> Jest to możliwe?
Nie bardzo. Zalezy od dobrej woli sprzedawcy.
-
Re: Zwrot towaru bez podania przyczyny | januszek <januszek...
R napisał(a):
> Pojechałem do sklepu, powiedziałem sprzedawcy, że coś musiałem źle wymierzyć
> i mi nie pasuję, więc kulturalnie poprosiłem o zwrot towaru.
Ty masz prawo prosić a sprzedawca ma prawo odmówić - tak to działa.
Możesz negocjować, np zwrot za 2/3 ceny, wstawienie w komis etc.
Straszenie paragrafami i ewidentna postawa obrażonego dziecka raczej nie
są właściwymi metodami do tego. Możesz też wystawić na Allegro ;P
j.
-
Re: Zwrot towaru bez podania przyczyny | "gasper" <ni...
Użytkownik "R"
news:5e33.000000d2.47e55374...
> Tu raczej chciałbym prosić o wskazanie ustawy/paragrafu, na który mógłbym
> się powołać.
nie ma takiego - a jak miałeś podejście jakie miałeś to sie sprzedawcy nie
dziwie
Pozdrawiam
-
Re: Zwrot towaru bez podania przyczyny | akanid <akanid...
R pisze:
> Witajcie spece od prawa,
>
> chciałbym się zwrócić do Was z prośbą o opinię i pomoc. Co prawda znalazłem
> podobny wątek z przed prawie roku, ale nie było na niego jednoznacznej
> odpowiedzi.
>
To nie Norwegia gdzie możesz nawet buty noszone 3 miechy zanieść do
sklepu i zażądać zwrotu kasy bo nie podoba ci sie ich kolor... A tak
poważniej mniej więcej tak to działa, kupujesz coś powiedzmy kabel
rozgałęźnik euro wracasz do domu i stwierdzasz że nie działa to jak
należy niekoniecznie z winy kabla. odnosisz do sklepu i sprzedawca ma
obowiązek przyjąć z powrotem i zwrócić pieniądze. jest to tak normalne
tutaj jak to że ludzie jedzą chleb. No ale to w Norwegii a nie w Polsce...
pozdrawiam
akanid